W polskim show-biznesie mówiło się już od lat, że Katarzyna Glinka niejednokrotnie dostawała propozycje rozebrania się w Playboyu. Za każdym jednak razem Glinka konsekwentnie odmawiała. Aktorka uporczywie twierdziła, że nigdy nie zdecyduje się na tego typu sesję, bo nie jest jej ona do niczego potrzebna. Poza tym zawsze nalegała na to, aby rozmawiać z nią nie o jej urodzie czy wdziękach, lecz o aktorskich wyzwaniach zawodowych.

ZOBACZ: Katarzyna Glinka na czułych prywatnych zdjęciach z synkiem [ZDJĘCIA]

Kasia Glinka w Playboy'u

Najwidoczniej coś jednak zmieniło się w jej podejściu do tej kwestii, bo po siedmiu latach negocjacji, Kasia Glinka w końcu zdecydowała się rozebrać dla listopadowego wydania Playboya. Co ciekawe, może okazać się, że będzie to jedna z ostatnich takich sesji okładkowych miesięcznika! Jak bowiem jakiś czas temu zapowiedział amerykański wydawca magazynu, jeszcze w tym roku z pisma mają zniknąć sesje z roznegliżowanymi kobietami. W polskiej edycji magazynu sesje okładkowe są więc ostatnio bardziej wyważone niż wcześniej, a żadna z gwiazd nie rozebrała się od dawna "do rosołu".

CZYTAJ TEŻ: Katarzyna Glinka pokazała się bez makijażu. Zobaczcie aktorkę w naturalnym wydaniu [ZDJĘCIA]

Dlaczego dopiero teraz Glinka przystała na propozycję magazynu? Odpowiedź zdradziła w jednym z wywiadów:

Odmawiałam, bo nie czułam nigdy potrzeby nagich zdjęć. Ale pamiętam, że mówiłam o tym, iż bardzo chciałbym zrobić sesję, która rozbudza zmysły. Uważam, że to, czego nie widać, dużo mocniej pobudza wyobraźnię od dosłowności. Poza tym to jest już ostatni dzwonek, żeby pozwolić sobie na pokazywanie ciała.

Czy jednak na pewno? Patrząc na apetyczne zdjęcia aktorki wierzymy, że jeszcze długo pozostanie w formie i w przyszłości może jeszcze nieraz da się namówić na tak odważne zdjęcia! W końcu Glinka ma dopiero 39 lat, a - jak to mówią - nadchodząca 40-tka to nowa 30-tka.