Katarzyna Glinka chętnie angażuje się w aktorskie przedsięwzięcia. Niedawno wzięła udział w show „twoja Twarz brzmi znajomo”, gdzie zaprezentowała nie tylko umiejętności aktorskie, ale i wokalne. Niestety, okazuje się, że udział w programie przyniósł jej niezapomnianych wrażeń.

Częste metamorfozy, wcielanie się w Violettę Villas, Janet Jackson czy Fergie, sprawiły, że twarz artystki dziś wymaga wyjątkowej pielęgnacji. Kasia Glinka nie ukrywa, że wydaje fortunę na doprowadzenie swojej skóry do porządku. 

- Nie poprawia mi humoru kosmetyczka, bo kojarzy mi się z pracą, a nie relaksem. W programie ‘Twoja twarz brzmi znajomo’ mamy doklejane elementy ciała postaci, w które się wcielamy. Potem, gdy zostają zerwane, zostawiają ślad. Skóra wymaga wyjątkowo intensywnej pielęgnacji. Chodzę na różne zabiegi, ale raczej z konieczności - przyznała w nowym wywiadzie aktorka.

Katarzyna Glinka nie żałuje jednak udziału w show. Jak informuje "Super Express", teraz aktorka wydaje ok. 4 tys. zł miesięcznie, by jej twarz odzyskała zdrowy wygląd.

Opłacało się? 

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Katarzyna Glinka - Wystąpi w "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", choć... nie umie śpiewać!