Kasia Moś pod koniec lutego wygrała polskie preselekcje do Eurowizji. Nic dziwnego, że od tej pory zainteresowanie mediów jej osobą nie słabnie. Portale internetowe przez minione tygodnie przypominały nie tylko jej poprzednie utwory ale także na bieżąco donosiły o jej kolejnych sukcesach scenicznych podczas wyjazdów zagranicznych, w trakcie których promowała swoją piosenką "Flashligt". To właśnie ten utwór Kasia zaprezentuje dzisiejszego wieczoru podczas koncertu finałowego Eurowizji 2017 w Kijowie. Nie tylko to jednak warto o niej wiedzieć. 

ZOBACZ: KASIA MOŚ tylko u nas przewiduje zwycięzcę tegorocznej Eurowizji! [WIDEO]

W końcu Kasia Moś to nie tylko utalentowana piosenkarka, lecz także piękna kobieta, która umie wykorzystać swoją urodę nie tylko w celach komercyjnych, czy promocyjnych. Kasia jeszcze w zeszłym roku pojawiła się na okładce polskiej edycji "Playboya". Dlaczego się na to zdecydowała?

POLECAMY: EUROWIZJA 2017 Kasia Moś już dziś zaśpiewa w półfinale konkursu! [WIDEO]

Moś pojawiła się na okładce "Playboya" w październiku 2016 roku. Na okładce pisma widzimy ją ubraną jedynie w koronowe figi. Co jednak najbardziej przyciąga uwagę na fotce to to, że piosenkarka dźwiga na swoich barkach całkiem potężnego psa rasy alascan malamut!

Nic dziwnego, że piosenkarka pozuje na okładce ze zwierzęciem. W końcu od lata walczy o ich prawa! Teraz na pewno będzie miała jeszcze więcej okazji do tego, aby o tym opowiadać. O prawie zwierząt do wolności jest zresztą jest jej eurowizyjna piosenka.

CZYTAJ TEŻ: DODA największą gwiazdą polskich preselekcji do Eurowizji

Kasia Moś była zdecydowaną faworytką w głosowaniu jurorów podczas finału polskich preselekcji do Eurowizji. Od każdego członka jury dostała po 10 punktów! W głosowaniu widzów zajęła zaś zaszczytne, drugie miejsce.

Kasia już dziś pokaże w Kijowie, na co ją stać. W dzisiejszym finale konkursu wystąpi jako druga. Transmisję konkursu obejrzycie w TVP 1, TVP Polonia oraz na stronie eurowizja.tvp.pl już o 21.00.

A w naszej GALERII znajdziecie zdjęcia z jej sesji w "Playboyu". Wygląda równie dobrze jak śpiewa?