Katarzyna Warnke jest gwiazdą nowej "Gali". Aktorka teatralna, filmowa i serialowa oraz żona aktora Piotra Stramowskiego uchodzi za jedną z najodważniejszych postaci w polskim show-biznesie. Warnke pozowała nago do "Playboya", zagrała rozbierane sceny w kontrowersyjnym filmie "Botoks" Patryka Vegi, a także wystąpiła w "Kobietach Mafii" tego samego reżysera. Katarzyna niedawno zgoliła głowę do filmu, który ostatecznie nie powstał. Jej nowy wizerunek ma tyle samo fanów, co przeciwników, dlatego Warnke aktywnie walczy z hejtem. A jego fala spadła na nią zwłaszcza po tym, jak rozebrała się do naga podczas performance'u na pokazie Macieja Zienia. Jak na artystkę przystało, Warnke ceni sobie brawurę, a także zawsze podkreśla swoją inność. Dlatego nie chciała "standardowego wywiadu", tylko swoisty alfabet, w którym wyznała "Gali" to, co dla niej najważniejsze. Przeczytaj fragmenty PONIŻEJ.

Katarzyna Warnke w "Gali"

Rozmowa, jaką z Warnke przeprowadził Damian Gajda, przebiegła zgodnie z kolejnymi literami alfabetu. I tak na przykład "u" Katarzyna interpretuje jako "uleganie emocjom":

To naturalna sprawa. Jednocześnie  zarządzanie tym kapitałem – najtrudniejsza i najważniejsza praca w życiu.  I nigdy się nie kończy.

Dlatego cenię ciszę, wyłączony telefon i chwile sam na sam. Żeby potem znowu z radością wracać do świata i się nim zachwycać.

TYLKO U NAS sesja ślubna Kasi Warnke i Piotra Stramowskiego. ZOBACZ ZDJĘCIA>>

Zaś literę "z" Warnke wiąże ze słowem "złość":

Dopiero niedawno ją doceniłam - mówi aktorka.  To ważny sygnał i już go nie ignoruję. Co z tym zrobię, to inna rzecz. Nie zawsze wypada kopnąć albo nakrzyczeć. Albo po prostu nie warto. Ale warto pójść na trening MMA i tam pokopać. Sport to zdrowie.

Oczywiście nie zabrakło też "m" jak... "mama":

Ta, której pochwała znaczy najwięcej, a dezaprobata załamuje. Ta, która słucha i czeka. Kochana.

Cały alfabet Katarzyny Warnke przeczytasz w nowej "Gali", która pojawi się w sprzedaży w poniedziałek, 3 listopada. Polecamy!