Kate Middleton i książę William mieli kolizję. Podczas ich poniedziałkowej podróży z Londynu do Winsor, policyjny motocykl będący częścią książęcego konwoju, wjechał w 83-latkę. Stan kobiety był poważny, w związku z czym została ona natychmiast przetransportowana do szpitala. Jak donoszą zagraniczne media, Kate Middleton i książę William bardzo przejęli się wypadkiem i są w stałym kontakcie z poszkodowaną. Informacje o złym stanie kobiety potwierdziła jej córka, która w rozmowie z prasą wyznała, że jej matka ma złamaną miednicę. Siostra pokrzywdzonej twierdzi z kolei, że kobieta "mogła zginąć". Głos w sprawie zabrał również rzecznik książęcej pary.

Kate i William mieli wypadek. Ucierpiała 83-latka

Kate Middleton i książę William są w stałym kontakcie z poszkodowaną kobietą. Co ciekawe, para książęca nie była świadkiem akcji ratunkowej, gdyż według procedury, w takiej sytuacji musi kontynuować swoją podróż. Rzecznik Kate i Williama skomentował zdarzenie w rozmowie z "Daily Mail":

"Kate i William byli głęboko zaniepokojeni i zasmuceni. Mają kontakt z rodziną ofiary, wysłali też kwiaty. Powiedzieli też, że chcieliby odwiedzić panią Mayor, kiedy będzie na to gotowa."

Jak donosi świadek zdarzenia, Irene Mayor została uderzona bocznym lusterkiem motocyklu, którym poruszał się uzbrojony policjant. Pojazd miał jechać dosyć wolno, ale po niewłaściwej stroni drogi i potrącił kobietę na przejściu dla pieszych. Podobno minęło około czterdzieści minut zanim karetka zabrała 83-latkę do szpitala. 

Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia poszkodowanej.