Kate Winslet największą popularność zdobyła dzięki roli Rose w kultowym filmie "Titanic" Jamesa Camerona. Pochodząca z Anglii aktorka w przeszłości współpracowała także m.in. z Woodym Allenem i Romanem Polańskim. Jak się jednak okazuje, 45-latka z upływem kolejnych lat żałuje swojego udziału w produkcjach, które reżyserowali dwaj wspomniani filmowcy. W ostatnim czasie więcej niż o sukcesach zawodowych obu reżyserów, media częściej rozpisują się o skandalach seksualnych z ich udziałem.

ZOBACZ: Kevin Spacey znów stanie przed sądem. Miał się dopuścić molestowania dwóch 14-latków

Kate Winslet ostro o współpracy z Polańskim i Allenem

Przypomnijmy, że Kate Winslet w 2011 rok wystąpiła w filmie "Rzeź" Romana Polańskiego, gdzie wcieliła się w postać Nancy Cowan. Natomiast sześć lat później pojawiła się w produkcji "Na karuzeli życia" w reżyserii Woody Allena. W rozmowie z magazynem "Vanity Fair" brytyjska aktorka w kilku dość ostrych słowach wyznała, że żałuje, iż współpracowała zarówno z polskim, jak i amerykańskim scenarzystą ze względu na ich haniebną przeszłość.

- Co ja k***a robiłam, pracując z Woodym Allenem i Romanem Polańskim? To niewiarygodne, że ci ludzie byli tak cenieni w przemyśle filmowym, w dodatku przez tak długi czas. To jest cholerna hańba. Muszę wziąć odpowiedzialność za to, że z nimi pracowałam. Nie mogę cofnąć czasu - wyznała gwiazda "Titanica".

Winslet zaapelowała także do wszystkich ofiar przemocy na tle seksualnym, aby przyłączyły się do ruchu #MeToo, który ma zwrócić uwagę na problem molestowania kobiet. Akcja została nagłośniona w 2017 roku po oskarżeniu jednego z producentów filmowych, Harveya Weinsteina o przestępstwa seksualne. 

SPRAWDŹ TAKŻE: Roman Polański przegrał w sądzie. Odrzucono jego pozew