Kevin sam w Nowym Jorku” to pozycja, bez której widzowie nie wyobrażają sobie Gwiazdki. Jak się okazuje, przygody niesfornego chłopca, z którym boją się zadzierać nawet kryminaliści, były najlepiej oglądaną pozycją w czasie Świąt Bożego Narodzenia i przyciągnęły w wigilijny wieczór przed telewizory ponad 4,4 miliona widzów! W czasie emisji tej komedii Polsat był najchętniej oglądaną stacją w obu grupach wiekowych i zanotował świetne udziały w rynku emisyjnym. A to oznacza tylko jedno: Polacy nie wyobrażaj sobie świąt Bożego Narodzenia bez Kevina – niezależnie od tego, czy zostaje sam w domu, czy w olbrzymim Nowy Jorku! A o czym opowiada sam film?

„Kevin sam w Nowym Jorku” - komedia idealna na święta!

Kevin sam w Nowym Jorku” to znakomita komedia familijna, która stała się wielkim przebojem kinowym i telewizyjnym na całym świecie. Przygody niesfornego chłopca co roku w czasie Świąt Bożego Narodzenia przyciągają przed telewizory miliony fanów. Nic dziwnego, bo uniwersalnej, rodzinnej atmosferze produkcji nie sposób się oprzeć.

„Kevin sam w Nowym Jorku” - o czym opowiada film?

Ten kultowy już film to kontynuacja przygód amerykańskiej rodziny, która tym razem zamierza spędzić Święta Bożego Narodzenia na Florydzie. Niestety w dzień wyjazdu po raz kolejny omal nie spóźniają się na samolot. W wyniku zamieszania na lotnisku Kevin wsiada do niewłaściwego samolotu, który ląduje w Nowym Jorku. Po raz kolejny chłopiec trafia na dwóch złodziejaszków (Joe Pesci i Daniel Stern), którzy chcą okraść sklep z zabawkami. Kevin postanawia pokrzyżować im plany i przygotowuje misterny plan, w którym fajtłapowaci złodzieje nie mają szans na wygraną. 

ZOBACZ: MACAULAY CULKIN Jak dziś wygląda Kevin? Od słodkiego dzieciaka przez narkomana po przystojniaka [GALERIA]

W filmie występują Joe Pesci, Daniel Stern, Catherine O'Hara, John Heard oraz Macaulay Culkin, który już na zawsze będzie kojarzył nam się ze sprytnym i przebiegłym Kevinem! ;-)

 A wy oglądaliście w tym roku komedie „Kevin sam w domu” oraz „Kevin sam w Nowym Jorku”? Nas nie zabrakło przed telewizorami ;-)