Od momentu napaści na Kim Kardashian i kradzieży jej biżuterii wartej miliony dolarów, do jakich doszło w Paryżu podczas Tygodnia Mody, na Instagramie Kim próżno szukać nowych postów. Media społecznościowe Kardashianki nagle zamilkły. Oczywiście, Kardashian wciąż leczy psychikę po napaści, jakiej stała się ofiarą (została związana i zakneblowana oraz zamknięta w łazience), ale także... nie ma po prostu swoich telefonów z hasłami. Oba telefony, których na co dzień używa Kim Kardashian, zostały bowiem skradzione.

Może się okazać, że kradzież prywatnych telefonów Kim Kardashian będzie bardziej dotkliwa niż kradzież biżuterii. Klejnoty i pierścionek zaręczynowy na pewno były ubezpieczone, natomiast zawartość telefonów dostała się w niepewne ręce... Co Kim przechowywała na kartach dwóch straconych komórek? Okazuje się, że nagie zdjęcia i to nie tylko swoje nagie selfie, ale też wyuzdane ujęcia z mężem, Kanye Westem, a także odważne filmiki tylko dla dorosłych. Po tym, jak Kim Kardashian przez lata próbowała odciąć się od opublikowanego w Internecie seks wideo, nie chce powtórki z rozrywki. Podobno to właśnie upublicznienie prywatnych intymnych nagrań przeraża ją najbardziej...

Zagrożeni są też inni członkowie klanu Kardashian-Jenner, bo w komórce Kim były ich telefony, maile, a także takie informacje, jak powiadomienia o eventach, w których mieli brać udział, daty premier kolekcji, daty spotkań, a nawet hasła dostępu do social mediów oraz daty koncertów i premier singli Kanye Westa.

Przypomnijmy, że Kim Kardashian padła ofiarą napaści w swoim luksusowym apartamencie hotelowym w Paryżu w nocy z niedzieli na poniedziałek 3 października.Wróciła do apartamentu po wieczornym pokazie marki Givenchy, podczas gdy jej siostry i towarzyszący im ochroniarz udali się na after party. Kim kładła się już spać, miała na sobie tylko hotelowy szlafrok, gdy w drzwiach apartamentu stanęło dwóch złodziei przebranych za funkcjonariuszy francuskiej policji. Złodzieje związali nadgarstki i kostki gwiazdy, a usta zakleili jej taśmą. Wrzucili przerażoną Kim do wanny i zatrzasnęli ją w łazience.

W wyniku brutalnej napaści Kim Kardashian już kilka godzin później w poniedziałek wyleciała do USA. Miała co prawda w swoim grafiku jeszcze kilka pokazów i imprez w ramach Paris Fashion Week, ale zrezygnowała ze wszystkiego. Menedżerka Kim poinformowała jedynie, że jej klientka nie ucierpiała fizycznie. Natomiast z psychicznymi konsekwencjami zdarzenia Kim na pewno będzie się zmagać jeszcze długo...