A jednak życie rodziny Kardashian nie zawsze usłane jest rożami. Od kiedy płomienna dziedziczka Kim Kardashian, powiedziała 20 sierpnia „tak” koszykarzowi Chrisowi Humphries, wszystko przestało się układać. Według amerykańskiego magazynu People, który dostąpił zaszczytu dostania wyłączności na zrobienie i opublikowanie zdjęć ze ślubu gwiazdki, Kim jest o krok od zatrzaśnięcia drzwi przed rodzinnym klanem. Podobno siostry, nie znoszą jej męża.  

Biorąc za żonę Kim Kardashian, Kris Humphries był uprzedzony o tym, że wchodzi w związek nie tylko z całą rodziną, ale również z reality show, które relacjonuje ich życie każdego dnia. Ostatnio, nowy członek rodziny wywołał oburzenie, ponieważ zażądał podobno odrobiny prywatności dla siebie i młodej żony. Uwaga zupełnie nie spodobała się najstarszej z sióstr - Kourtney Kardashian. Kris Humphries nie miał z nią zresztą najlepszych stosunków już od początku, kiedy to ośmielił się ją skrytykować, mówiąc na przykład, że stała się „niewolnicą własnego syna”. Od tego momentu, koszykarz zaczął ściągać na siebie niezbyt przychylne spojrzenia pozostałych członków przedsiębiorstwa Kardashian.  

W całej sytuacji, najgorzej odnajduje się młoda mężatka. Kim Kardashian, która zapragnęła uczynić swój ślub uroczystością godną księżniczki, teraz, zalewa się łzami. Znalazła się w rozterce między radami rodziny oraz pragnieniem wejścia ze swoim 206 centymetrowym ukochanym na zupełnie nową drogę życia. Jak na razie, żeby nieco ochłonąć, postanowiła wyjechać z Nowego Jorku i rozstać się na chwile z rodziną. A może tytułem najnowszego reality show będzie „Kim bez Kardashians”?