Kim Kardashian i jej siostry: Kourtney, Khloe i Rob w 2003 roku straciły swojego ojca - Roberta, który zmarł na raka. Celebrytka przyznała, że był to dla nich ciężki okres, w którym mogło wydarzyć się wszystko. Dlatego Kim twierdzi, że to prawdziwy cud, że żadna z nich nie sięgnęła po narkotyki lub alkohol. Kim dodała także, że jest dumna ze swojej rodziny, która uniknęła wszelkich pokus związanych z show-biznesem.

- To niesamowite, że żadna z nas nie sięgnęła wtedy po narkotyki. Ale moimi idolkami były takie kobiety, jak Salma Hayek czy Jennifer Lopez i to właśnie na nich się wzorowałam - wyjaśniła Kim Kardashian.

Kim przyznała także, że jej ojciec Robert, który był prawnikiem, wpajał jej poczucie własnej wartości oraz uczył dyscypliny. Ponoć był także surowy i wymagał, żeby w każdą niedzielę Kim i jej siostry szły do kościoła.