Nie milkną echa wypowiedzi Kingi Dudy podczas wieczoru wyborczego w Pułtusku. Dawno niewidziana publicznie córka Andrzeja Dudy zabrała głos po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników II tury wyborów prezydenckich i mocno zaskoczyła opinię publiczną. 25-latka w krótkim przemówieniu zaprezentowała bowiem swoje poglądy na temat przedstawicieli mniejszości, które zgoła różnią się od przekonań głoszonych w trakcie kampanii wyborczej przez jej ojca.

Jednak niezależnie od tego, kto wygra te wybory, chciałabym zaapelować do Państwa o to, żeby nikt w naszym kraju nie bał się wyjść z domu. Ponieważ niezależnie od tego, w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, jakie mamy poglądy, jakiego kandydata popieramy i kogo kochamy - wszyscy jesteśmy równi i wszyscy zasługujemy na szacunek. Nikt nie zasługuje na to, żeby być obiektem nienawiści. Absolutnie nikt. Szanujmy się - zaapelowała ze sceny młoda prawniczka.

Reakcje na zaskakujący apel Kingi Dudy

Wystąpienie Kingi Dudy zostało przez wiele osób uznane za najjaśniejszy punkt wieczoru wyborczego Andrzeja Dudy w Pułtusku. Nie brakuje jednak głosów krytyki wobec córki urzędującego prezydenta RP. Sporo osób zarzuca młodej kobiecie hipokryzję.

Dlaczego tego nie powiedziała przed wyborami ? Co, tatuś nie pozwolił? Szczyt hipokryzji. Nie wiedziała co tatuś rozpowiada? Jak szczuje jednych na drugich? Po prostu żenada - pisze jeden z internautów.

Do osób, które zareagowały na zaskakujące słowa Kingi Dudy na temat równości i szacunku dołączyła m.in. Paulina Młynarska.

Kingo Dudo! Mój profil obserwuje sporo osób, które możesz znać ze studiów, zwłaszcza młodych kobiet i mężczyzn. Wiesz, takich, które i którzy, za sprawą nagonki rozpętanej przez Twojego tatę, boją się o siebie i bliskich każdego dnia, bo kochają w „niewłaściwy” sposób. Może któraś z koleżanek, któryś z kumpli, podeśle Ci tę wiadomość od „starszej siostry”. Może media, w przerwie od omawiania Twojej kreacji i niewątpliwej urody, zechcą puścić to dalej. Otóż kochana Kingo: w życiu nie da się zjeść ciastka i nadal go mieć. Tak jak nie można być trochę w ciąży. Jeżeli uważasz, że wszyscy zasługują na szacunek, są równi i nie powinni się bać, niezależnie od tego kogo kochają, TO CO TY TAM W OGÓLE WCZORAJ ROBIŁAŚ? - pyta retorycznie dziennikarka we wpisie na Instagramie.

Młynarska nie ukrywa, że obecny klimat polityczny w Polsce jest dla niej trudny i przykry także ze względów osobistych.

- Ludzie, którzy nie godzą się na faszystowskie szczucie przeciwko całym grupom społecznym, siedzieli wczoraj w Polsce w domach, z paznokciami zjedzonymi do kości. Moja córka, która jest lesbijką, pisała do mnie w nocy: „mamuś chce mi się wymiotować z nerwów”. Moi przyjaciele geje: „Lola, nie mam już siły tu żyć”. Twój tato, Kingo, dla własnej politycznej korzyści zgotował tym ludziom i ich dzieciom horror, który nie skończy się wraz z kampanią. Kiedy więc stajesz u jego boku i nagle wypuszczasz z siebie tęczową chmurkę na temat szacunku i tolerancji, to nie jest żaden akt odwagi, ale czysty konformizm. Nieskażony niczym biel Twojego garnituru. Dziękuję za uwagę. Czekam na wyniki z komisji. PM - dodała Młynarska.

Brak wcześniejszej reakcji na nagonkę wobec społeczności LGBT i innych mniejszości wytknęła Kindze Dudzie także Karolina Korwin Piotrowska.

Wszystko super, obrazek miodzio, tylko następnym razem, kiedy Twój szanowny tata, będzie bezkarnie i publicznie obrażał, niszczył i odczłowieczał innych, także Twoich rówieśników, kolegów, koleżanki, w imię zachowania władzy i konsekwentnego dzielenia ludzi, zareaguj szybciej, a nie z wieloletnim opóźnieniem. Buziaki - czytamy na jej instagramowym profilu.

KPH o wypowiedzi Kingi Dudy

Głośną wypowiedź Kingi Dudy chwalącej prezydenta Andrzeja Dudę za dobrze wykonane zadanie i apelującej o to, by nikt w Polsce się nie bał wyjść z domu skomentowała także Kampania Przeciw Homofobii

Swoją wypowiedź Kinga Duda rozpoczęła od słów chwalących jej ojca za dobrze wykonane zadania. Rozumiemy, że tyczyły się one kampanii prezydenckiej, która była kilkutygodniowym maratonem nienawiści. Niezrozumiałym dla nas jest to, jak ktokolwiek, a tym bardziej córka prezydenta, może nazywać homofobiczną kampanię, podczas której Duda odczłowieczał osoby LGBT nazywając je ideologią, dobrze wykonanym zadaniem. Podsycana przez prezydenta nienawiść już przyniosła swoje żniwo, którym są pobicia, agresja słowna, znakowanie mieszkań, w których mieszkają pary osób tej samej płci czy wypisywane na murach hasła odsyłające osoby LGBT do gazu. Nie przekonuje nas też apel Kingi Dudy, aby nikt nie bał się wyjść z domu z powodu tego, kogo kocha. Ludzie już się boją. A boją się przez agresję, którą swoją kampanią obudził w polskim społeczeństwie jej ojciec, a prezydent Polski - czytamy w komentarzu KPH.

Pozarządowa organizacja na rzecz osób LGBT jednocześnie zaprosiła córkę prezydenta na spotkanie.

- Dlatego, to teraz my pozwolimy sobie zaapelować do Kingi Dudy i zaprosić ją na spotkanie, na którym opowiemy o skutkach kampanii jej ojca. Być może wtedy ciężar, który położyła na barki osób LGBT mówiąc im, żeby się nie bały, przeniesie na barki ojca apelując do niego, aby zadbał o to, żeby w Polsce nikt się nie bał naprawiając to, co zepsuł - pisze KPH.

Zgadzacie się z opiniami na temat wypowiedzi Kingi Dudy?

ZOBACZ TEŻ: Wybory prezydenckie 2020 - WYNIKI II TURY