Kinga Rusin na Facebooku musi aktualnie zmagać się ze zmasowanym atakiem hejterów na swoją osobę. Prawdziwa awantura rozpętała się na oficjalnym profilu dziennikarki po tym, gdy ta zamieściła tam list swojej fanki poruszający kwestię przyjmowania uchodźców do naszego kraju. Okazało się, że wiele nieprzychylnych jej osób odebrało to tak, jakby Kinga Rusin rozmawiała sama ze sobą komentując swoje własne wpisy i oskarżyło ją o manipulowanie sekcją komentarzy.

ZOBACZ: ADAM ZDRÓJKOWSKI jest gejem? Syn Kożuchowskiej w "Rodzinka.pl" pochwalił się związkiem z mężczyzną!

Kinga Rusin - awantura na Facebooku o wpis o uchodźcach

Co takiego Kinga Rusin ma do powiedzenia tym, którzy atakują ją na Facebooku i zarzucają jej kłamstwa? Poniżej znajdziecie pełną treść wpisu, który dziennikarka zamieściła w odpowiedzi na zarzuty internautów i sensacyjne nagłówki w portalach internetowych.

- Do wszystkich kretynów (mówię tylko do tych nienawistników którzy mnie tak, lub gorzej nazwali), hejterów z rzekomej "prawej" strony, którzy nie słuchają słów Prymasa Polski o uchodźcach, wypisują idiotyzmy na moim profilu i są bardzo z siebie zadowoleni! Sami się teraz zaoraliście pokazując, że nie potraficie czytać ze zrozumieniem i max waszej percepcji to tytuł nienawistnego artykułu! W komentarzach do mojego posta, którego treścią jest list Marty z Niemiec ZACYTOWAŁAM, jako głos w dyskusji, kolejny list, który dostałam na priv (ZAŁĄCZAM SCREEN). I TAK zrobiłam to ze swojego konta, tego samego na które dostałam list! Jak łatwo jest wywołać hejt i manipulować debilami (używam tu ich własnych słów), którzy czytają wyłącznie nagłówki nienawistnych prawicowych portali. Żal. Idźcie przeprosić za to do kościoła, pseudo-katolicy! I poczytajcie nauki Jana Pawła II - czytamy w emocjonalnym wpisie Kingi Rusin na Facebooku.

Co sądzicie o awanturze na profilu Kingi Rusin na Facebooku?