Już jutro Trybunał Konstytucyjny ogłosi wyrok w sprawie konstytucyjności przerywania ciąży ze względu na ciężkie, nieuleczalne wady płodu. Oznacza to, że być może już wkrótce w Polsce każda kobieta będzie musiała urodzić dziecko z niepełnosprawnością, nawet jeśli nie będzie tego chciała. Jak twierdzą eksperci, decyzja Trybunału nie pozbawi kobiet prawa do aborcji w ogóle, a jedynie do wykonania jej w bezpiecznych warunkach. Może to sprawić, że będą one szukały pomocy w miejscach gorzej do tego przystosowanych lub za granicą. 

Kinga Rusin krytykuje chęć odebrania kobietom prawa do aborcji

W obronie praw kobiet postanowiła stanąć Kinga Rusin, która na swoim Instagramie jasno sprzeciwiła się temu, aby tak ważne dla kobiet decyzje podejmowali mężczyźni (13 z 15 członków Trybunału to mężczyźni). Dziennikarka podkreśliła, że "kobiety nie są nieme ani ubezwłasnowolnione, mają równe prawa i nie zgadzają się na przedmiotowe traktowanie".

- W najbliższy czwartek tzw. Trybunał Konstytucyjny zdecyduje, czy przepisy o przerywaniu ciąży ze względu na ciężkie wady płodu są zgodne z Konstytucją. Apeluję do sumień członków TK: W tym strasznym momencie, kiedy kobieta dowiaduje się o nieodwracalnym uszkodzeniu płodu, pozwólcie jej samej podjąć tę bardzo trudną decyzję, co dalej ma robić!

Zmuszanie kobiety do donoszenia, wbrew jej woli embriopatologicznej ciąży i urodzenia dziecka bez mózgu, bez narządów wewnętrznych czy zdeformowanego, a później patrzenia na jego cierpienia i często agonię jest skazywaniem jej na niewyobrażalne tortury, rozpacz, niekończący się psychiczny i fizyczny ból, na depresję i długotrwałą traumę - zaapelowała Kinga Rusin. 

Z jej słowami zgodziły się setki internautów i internautek. Podobny wpis w swoich mediach społecznościowych opublikowała również Anja Rubik.