W minionym roku Kinga Rusin postanowiła diametralnie zmienić swoje życie. Prezenterka po 15 latach zrezygnowała z prowadzenia "Dzień dobry TVN", a swoją decyzję argumentowała m.in. tym, że "chce zająć się dziennikarsko poważniejszymi tematami". Była żona Tomasza Lis wyznała wówczas również, że może pozwolić sobie na porzucenie pracy w telewizji ze względu na niezależność finansową, którą zapewnia jej świetnie prosperująca firma kosmetyczna "Pat&Rub". 

Kinga Rusin wyjechała z Polski

Odkąd Rusin zniknęła z ekranu, niewiele było o niej słychać. 49-latka nie udzielała wywiadów, w mediach społecznościowych także nie była szczególnie aktywna. Dziennikarka ostatni post na swoim Instagramie opublikowała przed świętami Bożego Narodzenia. 

Kinga Rusin nie dała jednak długo czekać swoim fanom i po niespełna miesięcznej przerwie od social mediów opublikowała na swoim instagramowym profilu zdjęcie w stroju kąpielowym na tle krystalicznie czystej wody. Okazuje się, że prezenterka i jej partner Marek Kujawa od listopada nie mieszkają w kraju. 

- Czas rozpocząć 2021 na Instagramie, bo dostaję coraz więcej pytań o to, co u mnie. Tak więc krótki meldunek w kilku sprawach. Pytacie, gdzie teraz jestem. Od połowy listopada pracujemy razem z Markiem z maleńkich wysp na Oceanie Indyjskim - wyznała. 

- "Biuro" jest metr od szmaragdowej wody. Bezpiecznie (mało ludzi i wszyscy regularnie badani na Covid), ciepło, pięknie i dobrze dla naszego biznesu, bo w bliskim kontakcie z wieloma kontrahentami i laboratoriami zajmującymi się egzotycznymi składnikami naturalnymi - dodaje. 

Cały wpis byłej prowadzącej "Dzień dobry TVN" znajdziecie poniżej.

ZOBACZ TAKŻE: Kinga Rusin świętuje 10. rocznicę związku z Markiem Kujawą: "Niech już nic się nie zmienia!"