Kirk Douglas zmarł 5 lutego 2020 roku. Aktor złotej ery Hollywood odszedł w wieku 103 lat, a w mediach społecznościowych pożegnało go wiele gwiazd. Wzruszające oświadczenie opublikował również jego syn, 75-letni Michael Douglas: - Dla świata był legendą, aktorem ze złotego wieku filmów, który przeżył swoje złote lata, którego oddanie sprawiedliwości i celom, w które wierzył, wyznaczyły standard, do którego wszyscy dążymy. Ale dla mnie i moich braci Joela i Petera był po prostu tatą. [...] Tato - bardzo cię kocham i jestem dumny z bycia twoim synem - napisał. Jak się właśnie okazało, syn Kirka Douglasa nie został jednak uwzględniony w jego testamencie. Dlaczego?

Testament Kirka Douglasa

Kir Douglas postanowił większość swojej fortuny przekazać na cele charytatywne. Według serwisu "Mirror", aktor chciał 50 z 61 milionów dolarów rozdzielić między program stypendialny na jego byłej uczelni St. Lawrence University, Sinai Temple w Los Angeles, Kirk Douglas Theatre w Culver City i Szpital Dziecięcy w Los Angeles. Michael Douglas prawdopodobnie nie ubolewa jednak nad tym faktem. Fortuna 75-letniego aktora jest bowiem szacowana na około 300 milionów dolarów.

Ojciec Michaela Douglasa był legendą amerykańskiego kina, a jego role w takich filmach, jak "Spartakus", "Pasja życia", czy "Ścieżki chwały" na zawsze zapisały się w historii Hollywood. Kiedy jego kariera osłabła w latach 80., a kariera syna zaczęła się rozwijać (Michael Douglas to twórca świetnych kreacji w "Nagi instynkt", "Wall Street", "Upadek"), postanowił skupić się na filantropii oraz działalności charytatywnej.