W środę, 1 sierpnia, w Warszawie na Stadionie Narodowym wystąpiła niekwestionowana królowa muzyki pop - Madonna, która do Polski przybyła w ramach trasy koncertowej "MDNA". Był to już drugi występ gwiazdy w naszym kraju i po raz kolejny został poprzedzony protestami. Za pierwszym razem Madonna wystąpiła 15 sierpnia 2009, czyli w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, co oburzyło Katolików. Tym razem Madonna podpadła niektórym warszawiakom ze względu na fakt, że jej koncert odbył się w dniu 68. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Mimo kontrowersji, które towarzyszyły koncertowi gwiazdy, na jej występ przybyły tłumy fanów, a także gwiazd. Wśród nich znaleźli się m.in.: Agnieszka Cegielska, Izabela Janachowska, Jarosław Kuźniar,Kaja Paschalska, Małgorzata Socha, Tamara Arciuch, Marina Łuczenko wraz ze swoim chłopakiem Mrozem, Mandaryna, Natalia Siwiec oraz Anna Mucha z partnerem Marcelem Sorą. Aktorka po koncercie napisała na swoim blogu: - Doda ma rację! Królowa jest tylko jedna. I jest nią Madonna. Tym razem - świetny koncert. A ja nie mogę mówić - zdarłam sobie gardło - czytamy na blogu Ani.

I nie można się nie zgodzić z jej zdaniem. Mimo że Madonna kazała na siebie czekać prawie godzinę, to było warto uzbroić się w cierpliwość. Gwiazda zaprezentowała polskim fanom prawdziwe show na światowym poziomie. Gra świateł, układy taneczne, stroje gwiazdy zostawiły po sobie niezapomniane wrażenia. Madonna wykonała zarówno swoje najnowsze utwory, jak i najsłynniejsze dawne hity, czyli "Vogue" czy "Like a Virgin".