Koronawirus podzielił polskie społeczeństwo. Choć w kraju padają obecnie dziennie rekordy nowych przypadków zakażeń, a szpitale wypełnione są chorymi na COVID-19, wiele osób nadal poddaje w wątpliwość sens stosowania się do zasad reżimu sanitarnego. Wśród tzw. koronasceptyków, którzy nie wierzą w wirusa z Wuhan, a pandemię uważają za spisek, nie brakuje zresztą gwiazd show-biznesu. Do swoich kontrowersyjnych poglądów na temat obecnej sytuacji na świecie od paru miesięcy starają się przekonywać swoich fanów m.in. Doda, Edyta Górniak i Viola Kołakowska.

ZOBACZ: Viola Kołakowska krytykuje obowiązek noszenia maseczek w szkołach: "Nasze dzieci stały się narzędziem"

Konrad Imiela apeluje do koronasceptyków

Wśród ludzi mediów, kultury i sztuki w większości są jednak tacy, którzy oficjalne doniesienia na temat pandemii koronawirusa traktują poważnie i ufają w tej kwestii lekarzom i naukowcom, a nie wątpliwym autorytetom z internetu.

Głos w sprawie postanowił ostatnio zabrać dyrektor Teatru Muzycznego "Capitol" we Wrocławiu, Konrad Imiela. Aktor znany z filmów "Quo vadis", "W pustyni i w puszczy" oraz "Dublerzy" w poniedziałek po południu ujawnił, że sam przechodzi COVID-19 i z powodu silnych objawów choroby wywołanej koronawirusem od kilku dni przebywa w szpitalu przy ul. Koszarowej.

- Jeśli wciąż jest ktoś, kto macha ręką na dystans, maseczkę, czy w ogóle Covid, mam do niego parę słów. Ta choroba to dość jadowity wąż, a jad jego działa totalnie różnie. Sam jestem przykładem dość zdrowego gościa przed 50-tką, bez żadnych chorób współistniejących. Niby powinno pójść gładko. A tak nie jest. Oba płuca mam zajęte przez ten bałagan i sztab lekarzy dwoi się i troi jak temu zaradzić - pisze na Facebooku.

48-latek szczerze przyznaje, że sam ostatnio bagatelizował zagrożenie.

- Też dałem się zwieść tej fajnej atmosferze. - Znacie kogoś z tym Covidem?. - Ja o nikim nie słyszałem!... Poza tym trwało to już tyle miesięcy... Rząd zapracował sobie na kompletny brak zaufania, więc zaufajcie świadkom. Już było fajnie, już można było spotkać się ze znajomymi w knajpie, pogadać. Też wyskoczyłem na piwo z kolegami z pracy. Otóż jest to loteria - opisuje swój przypadek.

Imiela zwrócił się następnie z bezpośrednim apelem do koronasceptyków.

- To już nie czas na wątpliwości. Jeśli wierzycie w magię, uszanujcie tych, którzy wierzą w zagrożenie tą chorobą, noście maski, utrzymujcie dystans i myjcie ręce. Proste i bardzo skuteczne. Nie zajmujcie innym czasu magią - nawołuje.

Dyrektor wrocławskiego "Capitolu" prosi wszystkich, aby okazali szacunek do zajętych ratowaniem życia pracowników ochrony zdrowia.

- Piszę to w dużym stopniu w imieniu tych zapracowanych do granic, ludzi zapakowanych szczelnie w plastik, którzy ogarniają efekty Waszych wątpliwości odnośnie tej choroby. Wspaniali. Od lekarek, lekarzy, przez ratowników, pielęgniarki, cały szpitalny personel. Większość to kobiety. Miejcie szacunek do kobiet. Nie dokładajcie im pracy - apeluje.

- Już tu jest bardzo ciężko. Gdyby ich nie było tu, gdzie teraz jestem, walczących o każdego z taką determinacją, profesjonalizmem, my, Polacy, szlibyśmy do piachu w liczbie daleko wyższej niż dziś. Jestem im winien tę prośbę do Was. Mam na Was oko - dodaje.

Myślicie, że słowa Konrada Imieli przekonają koronasceptyków?

ZOBACZ TEŻ: Idolka polskich nastolatków zakażona COVID-19. Influencerka apeluje: "Koronawirus i cała pandemia są k****sko prawdziwe"