Kora Jackowska zmarła wieku 67 lat w swoim domu w Bliżowie na Roztoczu. W ostatnich dniach, kiedy nastąpiło pogorszenie jej stanu, byli obok niej synowie, mąż Kamil Sipowicz oraz najbliższy przyjaciele. O śmierci wokalistki poinformowała profesor Magdalena Środa, która była przy artystce w chwili, kiedy odchodziła. Piosenkarka od 2013 roku walczyła z chorobą nowotworową. Jak się z nią zmagała? Jak przebiegała terapia? Jakiś środków leczenia próbowała? Sprawdzicie poniżej.

Kora Jackowska - historia choroby

Kora Jackowska o swojej chorobie nowotworowej dowiedziała się w 2013 roku. Odwołała wówczas wszystkie koncerty, nie pojawiła się na nagraniu show  "Must be the music", którego była jurorką, szybko straciła niemal 10 kilogramów. Na początku gwiazda nie chciała wyjawić, co jej dolegało. Jak oficjalną przyczynę jej spadku formy podawano przeziębienie lub grypę, co potwierdziła nawet menadżerka piosenkarki. Po jakimś czasie gwiazd postanowiła jednak przyznać, że jest chora na raka. W organizmie gwiazdy rozwinął się nowotwór jajnika. Po raz pierwszy o chorobie szczerze o chorobie opowiedziała Małgorzacie Domagalik w magazynie „Pani”:

 - Robiłam testy BRC1 i BRC2, a potem lekarz mi powiedział: to choroba śmiertelna. Są różne droga, jakim człowiek się dowiaduje. Czy istnieje taka droga, że pacjent może nic nie wiedzieć? Nie wiem, można sobie nie życzyć wiadomości. Ja sobie życzyłam i one spadały na mnie jak kolejne ciosy. to był trudny moment…

Kora zdradziła wówczas też jak radziła sobie z chorobą. Jak wówczas przyznała, nie wpadła w czarną rozpacz. Próbowała raczej zachować racjonalne podejście i spokój:

 - Nie histeryzowałam. Jest coś takiego, że trzeba się z tym zmierzyć. Jak ma się siłę wewnętrzną, to się zmierzysz. Przede wszystkim ja się potwornie źle czułam. Była operacja - refleksja przychodzi później. Ja się wtedy naprawdę strasznie czułam – mówiła.

Po pierwszej chemioterapii gwiazda planowała wrócić do pracy, w tym m.in. na plan show „Must be the Music”, jak jednak przyznała – wtedy przyszedł pierwszy duży kryzys: 

- I w tym okresie rzeczywiście nie chciało mi się żyć. Byłam potwornie słaba i zmęczona. Jak zaczęłam wracać do sił, to przede wszystkim poczułam się bardzo czysta wewnętrznie. Wszystko, co mnie wcześniej bolało, przenosiło się na inne, słabsze miejsca, zniknęło jak ręką odjął. Ale to się ciągnęło całymi latami. Zjadłam tony proszków przeciwbólowych… - mówiła rozżalona Kora.

Kora Jackowska - zbiórka na lek

Niedługo potem okazało się, że ratunkiem dla gwiazdy może być operacja i lek, który nie był refundowany w Polsce. Jedno jego opakowanie kosztowało ok. 24 tysiące złotych! Kora postanowiła poprosić Polaków o pomoc. Zorganizowała w sieci zbiórkę pieniędzy na jej lek, co wywołało sporo sprzecznych reakcji. W sieci pojawiły się tysiące komentarzy fanów, którzy byli gotowi dołożyć się do leczenia ich idolki, jak i tych, którzy uważali, że wokalistę stać na to, żeby samej kupić sobie lek. Kora odniosła się wówczas do kontrowersji wokół tej zbiórki w wywiadzie dla wp.pl

- Tradycyjna chemia, która ratuje życie, potrafi też zabić, bo rozpuszcza człowieka. Nie każdy reaguje na to idealnie, np. mnie by chemia zabiła. (...) Ludzie mówią: "Kory nie stać na taki lek?". Ja wtedy odpowiadam: "Owszem, stać mnie na taki lek, ale teoretycznie mogłabym go brać do końca życia, więc absolutnie nie mam takich pieniędzy". Starczyłoby mi, żeby stosować go kilka miesięcy i musiałabym sprzedać to, to i to. (...) To jest sytuacja patowa. Od trzech miesięcy powinnam brać lek, którego nie biorę. A jestem teraz w takiej sytuacji, która absolutnie tego wymaga, bo jestem po raz pierwszy od dwóch lat w okresie remisji. A nikt nie wie, jak długo będzie ona trwać… 

Kora Jackowska - kosztowne leczenie

Kora zaczęła przyjmować ten niezwykle drogi lek. Część jej kuracji była finansowana z jej własnych środków, część ze zbiórki od fanów. Wokalistka w tym czasie walczyła też aktywnie o to, aby lek został wpisany na listę specyfików refundowanych przez rząd. W 2016 roku Ministerstwo Zdrowia zdecydowało w końcu, że specyfik będzie refundowany.

Jak się z czasem okazało, substancja czynna leku nie była wystarczająco skuteczna dla Kory. Wokalistka zmarła w wyniku powikłań choroby nowotworowej 28 lipca 2018 roku na ranem w swoim domu w Bliżowie na Roztoczu. Rodzina artystki na chwilę obecną nie podała daty ani miejsca pochówku Kory.

ZOBACZ: KORA JACKOWSKA nie żyje. Tak ją zapamiętamy [FOTO/WIDEO]