Kora wiecznie żywa! Wszystko wskazuje na to, że fani jednej z najbardziej charyzmatycznych postaci w historii polskiej estrady, wkrótce będą mieli okazję ponownie zobaczyć ją na scenie. Pod koniec października odbyła się prezentacja pierwszej wersji hologramu Kory. Realistyczna wizualizacja zmarłej przed dwoma laty artystki to efekt współpracy Kamila Sipowicza z firmami ART73 i Leia Display System, która odpowiada za techniczny aspekt projektu.

Do stworzenia "wirtualnej Kory" wykorzystano technologię Deep Fake, bazującą na sieciach neuronowych i sztucznej inteligencji, która potrafi "uczyć się" ludzkich twarzy, bazując wyłącznie na zdjęciach. Do "nauczenia się" twarzy Kory w algorytm wgrano kilka tysięcy zdjęć wizerunku artystki z lat 90.. Tak przygotowany model twarzy został nałożony na twarz aktorki - Aleksandry Popławskiej, która zaangażowała się w projekt, wykonując jeden z hitów Kory w bardzo ciekawym remiksie Deep Domka - "Po prostu bądź" - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Swojego ciała dla hologramu Kory użyczyła Aleksandra Popławska.

Jestem bardzo emocjonalnie poruszona. Czasami w tej twarzy widziałam za bardzo siebie. A czasami była uchwycona Kora. To jest jakaś taka magia ożywienia idolki swoimi siłami. Dziwne uczucie. Jestem podekscytowana - wyznała aktorka.

Kamil Sipowicz o hologramie Kory

Swoimi pierwszymi wrażeniami na temat nowatorskiego performance'u z udziałem wizerunku Kory podzielił się podczas oficjalnej prezentacji mąż zmarłej gwiazdy, Kamil Sipowicz.

- Jest to przeżycie duchowe. Ta piosenka dociera w tej sytuacji, w tym kontekście tego hologramu, zupełnie inaczej. "Po prostu bądź i patrz" - możemy na Korę patrzeć i ona jest w jakiś niesamowity sposób. Wydaje mi się, że jest obecna nie tylko jako hologram. Ona po prostu jest w  tym. Jestem wstrząśnięty - powiedział w rozmowie z redaktorką serwisu Jastrząb Post.

Wdowiec po Korze nie ukrywa, że początkowo miał wątpliwości, czy tworzenie hologramu Kory to dobry pomysł. Podczas ostatniej wizyty w "Dzień Dobry TVN" zdradził, że zasięgał w tej sprawie opinii wśród swoich bliskich.

- Musiałem to dobrze przemyśleć. Miałem wątpliwości, czy to nie jest jakieś świętokradztwo. Poradziłem się - moi starsi przyjaciele byli przeciwko temu, natomiast młodsi powiedzieli: "absolutnie tak". Młodzi są otwarci na technikę, podejrzewam, że hologramy czy awatary nieżyjących muzyków to niedługo będzie codzienność - wyznał w rozmowie z Pauliną Krupińską i Damianem Michałowskim.

Olga "Kora" Sipowicz zmarła 28 lipca 2018 roku z powodu choroby nowotworowej. Miała 67 lat.

ZOBACZ TEŻ: Kamil Sipowicz zmienił wygląd grobu Kory. Wyjaśnił, co oznacza nowy pomnik