Co to jest sugardating?Karolina Korwin Piotrowska, jak i większość widzów Dzień Dobry TVN zbulwersowanych materiałem o Oliwii Misiak, twierdzi, że to po prostu nowa forma prostytucji. Dziennikarka ostro skrytykowała osoby, które wpadły na pomysł promowania na antenie popularnej stacji telewizyjnej tego kontrowersyjnego zjawiska. Na zarzuty Korwin Piotrowskiej odpowiedzieli na Facebooku Anna Kalczyńska i Mateusz Hładki.

ZOBACZ: JAKA TO MELODIA? Uczestniczka komentuje finał: "Nigdy sobie nie daruję głupoty"

Kłótnia o sugardating w Dzień Dobry TVN

W środę w DD TVN pokazano materiał na temat Oliwii Misiak - młodej kobiety z Polski, która wyjechała do Danii i żyje tam na koszt starszych, bogatych mężczyzn, którzy w zamian za jej towarzystwo zapewniają jej m.in. utrzymanie, kolacje w drogich restauracjach i egzotyczne podróże. Choć dziewczyna opowiadając o zaspokajaniu potrzeb starszych mężczyzn odcięła się od takich terminów jak sponsoring, to większość internautów jest zgodna co do tego, że to co robi nie różni się niczym od bycia luksusową prostytutką.

Karolina Korwin Piotrowska jest zawiedziona, że stacja, dla której pracuje emituje tego typu materiały. Specjalistka od show-biznesu stwierdziła, że "to jest czytelny znak dla każdego, kto wali w TVN, bo to wygląda na reklamowanie prostytucji". Te słowa zabolały przede wszystkim Mateusza Hładkiego, który zaczął tłumaczyć się, że jego rozmowa z kobietą lansującą tzw. sugardating, była przecież uzupełniona w studiu komentarzem psychologa. Swoje trzy grosze postanowiła też wtrącić Anna Kalczyńska.

- Materiał był wstępem do rozmowy ale nawet w rozmowie Mateusz ostro spytał dziewczynę czy to nie prostytucja. Twoja ocena jest nie fair - odpisała Korwin Piotrowskiej prowadząca DD TVN.

Karolina Korwin Piotrowska kontynuowała dyskusję, na koniec której dała jasno do zrozumienia, jak ocenia poruszanie tego typu tematów.

- Aniu - według mnie to atrakcyjna i czytelna promocja najstarszego zawodu świata, nie w wersji z filmu z Julią Roberts, tylko w realu, co jest nawet gorsze, nikogo nie interesuje studio, wyjdźcie ze swojej bańki - skwitowała dziennikarka.

Kto ma waszym zdaniem rację w tym sporze?