Poważnie podchodzę do codziennej pielęgnacji. Wiem, że od niej zależy wygląd mojej skóry w przyszłości. Pierwszy krok do pięknej cery to oczyszczanie, np. delikatnym kremem Beauty System Douglas. Następnie pielęgnacja. Na uwagę zasługuje linia Ysthéal Avène. Dermokosmetyki reaktywują metabolizm komórkowy, oczyszczają skórę z toksyn i chronią przed stresem oksydacyjnym, czyli zaburzeniem równowagi między szkodliwymi wolnymi rodnikami a zwalczającymi je antyoksydantami. Natomiast krem z serum Dax Cosmetics wypełnia braki w objętości tkanki wewnątrz zmarszczek i dzięki temu redukuje ich głębokość. Dla skóry dojrzałej dobrym rozwiązaniem jest kuracja serum, np. Nivea. Pozytywnie zaskakuje również kuracja odnawiająca skórę na noc Payot: złuszcza i wygładza powierzchnię skóry, jednocześnie pobudzając jej odnowę. Aby efekty były spektakularne, potrzeba systematyczności. Za to puder rozświetlający L’Oréal Paris działa natychmiast. Za jednym pociągnięciem pędzla przywraca skórze świeży wygląd. Na dobre samopoczucie wpływ mają także zapachy. Dostosowuję je do humoru i sytuacji.