Kraków Live Festival 2019 wystartował. Serię koncertów na głównej scenie otworzył Krzysztof Zalewski. Polskiemu wokaliście udało się nie tylko umiejętnie rozgrzać rockową energią napływający tłum festiwalowiczów, ale także w subtelny sposób przekazać ważne dla siebie wartości. Autor hitu "Miłość Miłość" do klapy swojej stylowej marynarki przypiął doskonale widoczną na telebimach przypinkę z tęczową flagą, a przed rozpoczęciem utworu "Polsko" wygłosił krótką, ale pełną nadziei na lepsze jutro przemowę na temat aktualnej sytuacji społeczno-politycznej w naszym kraju.

Z kolei, jak donosi magazyn "Replika", na Kraków Stage Natalia Nykiel powiedziała do tłumu:

"Moi Drodzy, bardzo chciałabym Wam powiedzieć coś ważnego. LGBT to nie jest ideologia, to są ludzie. To są moi przyjaciele, to są jedni z najmądrzejszych, najbardziej kreatywnych ludzi, jakich znam. Są dla mnie najważniejsi. Nie mogę znieść myśli, że któryś z nich mógłby się czuć gorszy, pomijany albo obrażany. Wierzę w Boga i wierzę, że kocha nas wszystkich dokładnie tak samo – i nie ma to dla niego żadnego znaczenia. I my wszyscy, jak tu stoimy, każdy z nas zasługuje, by czuć się wolnym człowiekiem, by czuć się bezpiecznie w miejscu, gdzie jest i każdy ma prawo do miłości – czyli do czegoś, co jest najcenniejsze na świecie."

Ubrana na tęczowo Nykiel następnie wykonała hit Lady Gagi "Born This Way".

Wsparcie dla środowiska LGBT+ popłynęło z Main Stage także podczas efektownego występu Macklemore. Amerykanin wspomniał także o mocno podzielonym za rządów Donalda Trumpa społeczeństwie.

Przed Macklemore na głównej scenie miała miejsce również nie lada gratka dla fanów rapu. Ski Mask the Slump God, który przed zmianami w programie wywołanymi odwołaniem występu Banks, miał wystąpić na mniejszej scenie, ostatecznie zgromadził naprawdę spory fanów.

Zdecydowanie warto także wspomnieć o awaryjnej gwieździe tegorocznego line-upu. Aurora występująca przed stosunkowo małą publicznością na Kraków Stage dała porywający występ na miarę największych gwiazd alternatywnego popu. Coś nam mówi, że podczas kolejnego występu w naszym kraju ta eteryczna Norweżka będzie mogła liczyć na o wiele większą uwagę.

Pierwszy dzień Kraków Live Festival 2019 zakończył się dla nas klubowymi brzmieniami, które zaserwował tłumowi DJ Snake. Francuski didżej i producent skutecznie porwał publikę do dzikiego tańca w rytm swoich największych hitów i autorskich remiksów klasyków EDM, dubstepu i popu.

Drugiego dnia festiwalu frekwencja będzie jeszcze lepsza. Karnety i bilety jednodniowe na sobotę zostały wyprzedane. Wystąpią m.in. Years & Years, Post Malone i Calvin Harris.