Beata Tadla i Jarosław Kret podobno nie wiedli wspólnego życia już od jakiegoś czasu. Jak podał w weekend Super Express, w związku pary nie działo się dobrze już od kilku miesięcy. Para spędziła podobno osobno zarówno Boże Narodzenie, jak i Nowy Rok.  Dziennikarze show-biznesowi znajdują dowody na to niemal na każdym korku. Wystarczyło spojrzeć na Beatę i Jarosława choćby po nagraniu ostatniego odcinka "Tańca z Gwiazdami", z którego ostatecznie odpadł Kret. Beata Tadla nie podeszła wówczas od pogodynka, żeby pocieszyć go po odpadnięciu z show. A to był już wyraźny sygnał, że w ich związku dzieje się naprawdę niedobrze.

ZOBACZ: BEATA TADLA I JAROSŁAW KRET nadal są razem? "Nie rzuciłem Beaty!"

I choć Beata Tadla nie potwierdziła wprost, że ścieżki jej i Kreta już dawno się rozeszły, to jednak w weekend zamiesiła na Instagramie filmik, który mówi więcej niż tysiąc słów! Dziennikarka pokazała w sieci nagranie, na którym widać kilkanaście kopców kreta, który zniszczył trawnik w jej ogrodzie. Pod nagraniem dziennikarki znaleźliśmy zaś bardzo wymowny komentarz:

„Marnie to wygląda... Czas na wiosenne porządki nie tylko w domu… #ogródek #wiosna #porzadki #bedziepieknie”

Przyznacie, że ten filmik zamieszczony na Instagramie w tak trudnym dla dziennikarki czasie nie mógł być przypadkiem? Podobnie sądzą fani Tadli, którzy od razu zaczęli gratulować jej pomysłu na to, jak dopiec swojemu byłemu partnerowi:

Hmm... Wyczuwam subtelny podtekst. Ale będzie dobrze. I pięknie przede wszystkim. Pozdrawiam i życzę powodzenia i odwagi w robieniu porządków - tych w ogrodzie i nie tylko.

Wygrała pani internety!

Czas zadbać o ogród i usunąć szkodnika! POWODZENIA

Wymowny przekaz, faktycznie marnie to wygląda... Taki ładny trawnik gdyby nie te kret, jak najszybciej trzeba zrobić z nim porządek! Dziwię się, ze czekała z tym Pani do wiosny haha

Myślicie, że ten filmik to ostateczne potwierdzanie ze strony Beaty Tadli, że w jej życiu nie ma już miejsca dla Jarosława Kreta…?