Aktor przyznaje, że bywał już na greckich wyspach. W tym zakątku Europy zakochał się kilka lat temu. Jego uczucie z roku na rok jest silniejsze. „Byłem w Grecji po raz dziewiąty” – mówi Krystian. Ale za każdym razem zachwyca się tym, co tutaj widzi, jakby przyjechał na greckie wyspy po raz pierwszy. „Gdy oglądam zdjęcia z Grecji, zawsze mam wrażenie, że ktoś pod moją nieobecność poprawił je w Photoshopie. Odcienie turkusu wody są nie do policzenia i nie do opisania. Gdy tam przyjeżdżam, zawsze mi się wydaje, że ktoś czegoś do tej wody dosypał – żartuje aktor. – Z czym kojarzy mi się Grecja? Oznacza dla mnie wakacje, zwiedzanie i odpoczywanie na luzie. Czyli im mniej »napinki«, tym lepiej. Unikam miejsc czy hoteli, gdzie obowiązuje dress code. Cenię prostotę i prostolinijność, a Grecja jest tego kwintesencją.Wiem, że niektórych razi grecka »niedoróbka«, a mnie to jakoś bardzo pomaga prawdziwie poczuć wakacje”. Wyspa Rodos, której nazwa pochodzi od starogreckiego słowa „róża”,jest niewielka, ale bardzo różnorodna. Mieszka na niej 120 tys. ludzi. Od tureckiego wybrzeża Azji oddalona jest zaledwie o 20 km. Na wyspie dostrzega się tureckie wpływy. Są obecne w architekturze, kulturze oraz kuchni. Słynne na cały świat jest wybrzeże półwyspu Prasonisi. Tamtejsze wody to raj dla miłośników windsurfingu i kitesurfingu.

„Rodos jest bogaty w przepiękne miejsca, mam w głowie wiele cudownych kadrów – mówi aktor. – Rok temu byłem na tej wyspie w maju, czyli na początku sezonu. Zwiedzałem ją na rowerze, spacerowałem po zupełnie pustej miejscowości Lindos, byłem świadkiem greckiego wesela w Zatoce Świętego Pawła... I do tego ten spokój i melancholia. Było wspaniale!”. Podczas tych greckich wakacji aktor zwiedzał nie tylko Rodos – stolicę wyspy o tej samej nazwie i największy port. Ponownie odwiedził również urokliwie położony i dużo spokojniejszy Lindos.

„Urzekło mnie to miejsce, choćby zakazem poruszania się po nim samochodami – wspomina. – Sama miejscowość położona jest bajkowo między dwiema zatokami u podnóża tamtejszego akropolu”. Krystian był również pod wrażeniem Simi, oddalonej o 41 km od wyspy Rodos małej wyspy, z malowniczym portem, wioskami i plażami, zamieszkanej przez 2500 osób.

Gdyby aktor miał taką możliwość, co z greckiej obyczajowości i stylu życia przeniósłby do swojej polskiej codzienności? „Gdybym przeniósł, toby mnie chyba z pracy zwolnili” – śmieje się.