Szczepienia na koronawirusa ruszyły w Polsce 27 grudnia. W pierwszej kolejności szczepieni są wszyscy pracownicy służby zdrowia. Niestety, w mediach społecznościowych od kilku dni zaczęły się pojawiać doniesienia o osobach spoza priorytetowej grupy "zero", które zdążyły już przyjąć szczepionkę Pfizera przeciwko COVID-19. Poza kolejką zaszczepiona została m.in. Krystyna Janda.

- Tak jestem jedną z osób zaszczepionych w ramach propagowania szczepień. Jestem królikiem i jestem z tego powodu szczęśliwa i czuję się świetnie. Dziękuję za tę możliwość bo jestem w grupie ryzyka - czytamy na oficjalnym profilu dyrektor artystycznej Teatru Polonia oraz Och-Teatru na Facebooku. 

Janda dołączyła do swojego wpisu również link do komunikatu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, gdzie została zaszczepiona.

- Trwająca w WUM akcja szczepień została już odnotowana w licznych mediach. 450 szczepień Agencja Rezerw Materiałowych przekazała do CM WUM jako dodatkową pulę dawek, odrębną od puli szczepionek przeznaczonych dla etapu zerowego akcji. Dzięki temu szczepienia rozpoczęto jeszcze w tym roku. Pomimo zrozumienia dla korzyści ze szczepień przeciw Covid-19 wiele osób wyraża obawy co do jej bezpieczeństwa. Tym większą rolę odgrywa udział naszej społeczności w promowaniu szczepień poprzez udział w tej akcji - napisało Biuro Informacji i Promocji WUM.

Minister zdrowia zapowiedział kontrolę

Taki przebieg sprawy nie spodobał się jednak ministrowi zdrowia Adamowi Niedzielskiemu i szefowi Kancelarii Premiera Michałowi Dworczykowi, którzy natychmiast zlecili nadzwyczajną kontrolę Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, gdzie wykonywane były szczepienia poza wskazaną przez rząd kolejnością.

- Wszystko wskazuje na to, że w szpitalu WUM doszło do bardzo poważnego nadużycia polegającego na dopuszczeniu do grupy 0 osób, które tam nie powinny się znaleźć - poinformował Dworczyk na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. 

- Jestem zdegustowany postępowaniem władz WUM, które dokonały nadużycia interpretacyjnego organizując ustawione szczepienie dla grupy swoich wybrańców - dodał szef resortu zdrowia. 

Na liście 18 osób, które miały zostać zaszczepione na koronawirusa spoza grupy "zero" i tym samym promować powszechną akcję szczepień, znalazł się także były premier Leszek Miller. Rzeczniczka WUM Marta Wojtach pytana przez PAP o nazwiska pozostałych osób, powiedziała, że na razie nie ujawni ich danych. 

ZOBACZ TAKŻE: 90-latka z Anglii zaszczepiona na koronawirusa: "Na początku pomyślałam, że to żart"

Krystyna Janda w ogniu krytyki. Jan Śpiewak pisze do aktorki

Do całej sytuacji postanowił odnieść się także aktywista społeczny Jan Śpiewak, który w mediach społecznościowych opublikował list otwarty skierowany do Krystyny Jandy.

- Zwracam się do Pani nie z prośbą, nie z życzeniem, ale z żądaniem. Jest Pani osobą publiczną. Od lat komentuje Pani wydarzenia publiczne. Na swoim profilu umieszczała Pani wielokrotnie wpisy pełne pogardy do osób biednych i myślących inaczej niż Pani. Ocierały się one nawet o rasizm. Jednocześnie czuje się Pani żyjąc dzisiaj w Polsce - cytuję Pani słowa - jakby „ktoś na Panią nasrał”. Dzisiaj „nasrała” Pani na wszystkich Polaków. Wykorzystując swoje koneksje wepchnęła się Pani bez kolejki na szczepienia w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Przyjęła Pani dawkę szczepionki, która powinna była zostać przekazana lekarzom, pielęgniarkom i ratownikom medycznym, którzy na co dzień narażają swoje życie w walce z pandemią.Mam nadzieję, że przez Pani działanie nikt nie umrze - czytamy

Cały wpis byłego radnego Warszawy znajdziecie poniżej.