Zmarł Krzysztof Kowalewski. O śmierci 83-letniego aktora poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych Jan Hartman, a wiadomość potwierdziła jego rodzina. - Dobranoc, panie Sułku. Wspaniały facet, twardy, ocalony z Zagłady - napisał felietonista "Polityki" na Facebooku. Niedługo później ukazał się również post żony Kowalewskiego, Agnieszki Suchory: - Najdroższy Najwspanialszy Najczulszy. Nie przegrał żadnej walki!

Krzysztof Kowalewski nie żyje. Aktor miał 83 lata

Krzysztof Kowalewski od kilku lat zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi i regularnie był leczony w szpitalu. Jakiś czas temu próbował nie tracić poczucia humoru i żartował ze swoich dolegliwości: - Operacje, operacyjki, biologicznie się zużywam, na szczęście jeszcze nie do końca, ale to jest w starości najbardziej do du... Odpukać, umysł jeszcze domaga, ale też się czasem niepokoję, kiedy nie mogę sobie przypomnieć jakiegoś nazwiska.

Aktor był trzykrotnie żonaty i doczekał się dwójki dzieci. Od 2002 roku pozostawał w związku z Agnieszką Suchorą.

Najdroższy Najwspanialszy Najczulszy nie przegrał żadnej walki !

Opublikowany przez Agnieszkę Suchorę Sobota, 6 lutego 2021

Krzysztof Kowalewski na swoim aktorskim koncie miał role w około 120 produkcjach. Wystąpił m.in. w takich filmach jak: "Nie ma róży bez ognia", "Ogniem i mieczem", "Brunet wieczorową porą", "Miś", a także popularnym serialu "Daleko od noszy", gdzie wcielał się ordynatora Zygmunta Łubicza.