Książę Filip, mąż królowej Elżbiety II, zmarł w piątek na zamku Windsor. W czerwcu tego roku obchodziłby swoje setne urodziny. Bardzo osobisty hołd zmarłemu dzień wcześniej ojcu złożył w sobotę po południu następca brytyjskiego tronu, książę Karol. 72-latek wyznał, że całej rodzinie królewskiej ogromnie go brakuje i jest wdzięczna za wszystkie wyrazy wsparcia.

Wzruszająca przemowa księcia Karola po śmierci ojca

Książę Walii wygłosił publiczne przemówienie przed swoją wiejską rezydencją Highgrove House, znajdującą się w hrabstwie Gloucestershire.

Mój ojciec przez, jak sądzę, ostatnie 70 lat pełnił najbardziej niezwykłą, oddaną służbę królowej, mojej rodzinie i krajowi, a także całej Wspólnocie Narodów - zaczął książę Karol.

I jak można sobie wyobrazić, mojej rodzinie i mnie brakuje mojego ojca ogromnie - był bardzo kochaną i docenianą postacią, a poza wszystkim innym, mogę sobie wyobrazić, że byłby tak głęboko poruszony liczbą innych ludzi - tutaj i gdzie indziej na całym świecie we Wspólnocie Narodów - którzy również, jak sądzę, podzielają naszą stratę i nasz smutek - wyznał następca brytyjskiego tronu.

Mój drogi tata był bardzo wyjątkową osobą, która, jak sądzę, byłaby przede wszystkim zdumiona reakcją i wzruszającymi rzeczami, które się o nim mówi. I z tego punktu widzenia jesteśmy, moja rodzina, głęboko wdzięczni za to wszystko - to podtrzyma nas w tej szczególnej stracie i w tym szczególnie smutnym czasie - dodał książę Walii.

Uroczystości pogrzebowe księcia Filipa zaplanowano na sobotę, 17 kwietnia. Zgodnie z wolą zmarłego, ceremonia nie będzie miała charakteru państwowego.

ZOBACZ TEŻ: Czy książę Karol zostanie królem? Decyzja należy do Elżbiety II i chyba już została podjęta