Księżna Diana była ikoną elegancji i ponadczasowego stylu. Zawsze nienagannie ubrana i umalowana, niezależnie od tego, czy miała akurat spotkać się z poddanymi, czy wyjść na spacer z przyjaciółmi. Jak wspominają jej współpracownicy, praca z Dianą zawsze była zaszczytem i niesamowitą przyjemnością. Pod wrażeniem obcowania z księżną jest nadal Mary Greenwell, jej dawna wizażystka.

- Miałam ogromny zaszczyt wykonywać jej makijaż. Był on zawsze bardzo prosty, chociaż Diana uwielbiała makijażowe nowinki. Czasami chodziłam do jej domu tylko po to, żeby porozmawiać o danym produkcie. Uwielbiała czas wykonywania makijażu, ponieważ tylko wtedy mogła choć przez chwilę się zrelaksować - wyznała wizażystka w rozmowie z brytyjską "Grazią".

Dobry balsam do ust: ulubiony kosmetyk księżnej Diany

Diana zawsze dbała o to, aby jej twarz wyglądała świeżo i nowocześnie. Nie potrzebowała dużej ilości makijażu, bo miała w sobie urok osobisty, który sprawiał że i tak wszyscy ją uwielbiali. Dużą wagę przykładała jednak do pielęgnacji skóry. Jak twierdzi Greenwell, makijaż zawsze zaczynała od porządnego nawilżenia ust, a produktem z którym w zasadzie się nie rozstawała był balsam By Terry Baume de Rose.

Balsam Baume de Rose określany jest przez producenta jako całkowity must have do ust. Produkt działa jak odżywczy SOS do pielęgnacji ust, który można stosować również do paznokci. Dzięki wysoce skoncentrowanej formule naprawia, chroni, nawilża i koi nawet najbardziej suche i wrażliwe obszary. Posiada lśniące i nielepiące wykończenie. Po zastosowaniu usta są bardziej elastyczne i odbudowane.