Kuba Wojewódzki i Renata Kaczorukzapragnęli najwyraźniej po raz kolejny uciec od zamieszania, jakie wywołują w polskim show-biznesie i na kilka wolnych dni zaszyli się w Bieszczadach. Para o swoim wypoczynku na bieżąco informuje na Instagramie, na którego wrzuca m.in. zdjęcia z przestronnego tarasu oraz z hodowli słodkich sarenek.

POLECAMY: RENATA KACZORUK O MAŁGORZACIE ROZENEK: Nie mieszaj mnie w swoje medialne intrygi. Nie będziemy przyjaciółkami!

Król TVN i jego narzeczona już od kilku dni wypoczywają w Arłamowie, gdzie najwyraźniej świetnie się bawią. Kuba zdradził nawet ostatnio, że w Bieszczadach najbardziej podobają mu się górskie wertepy, po których może szaleć swoim terenowym samochodem, co też niniejszym czyni. W Internecie zamieścił nawet film, na którym widać, jak wjeżdża w nim w głębokie kałuże. Poza filmem wgrał także zdjęcie, na którym widać, jak szusuje swoim ubłoconym  jeepem po bieszczadzkich lasach. Zdjęcie opatrzył zabawnymi hashtagami:

#renulka#prowadzi#bieszczady#czy#ktos#wie#jak#wrocic#do#arlamowa

Tak luźne podejście do plądrowania olbrzymim samochodem lasu nie spodobało się jednak fanom showmana, którzy od razu zaczęli krytykować go za takie zachowanie:

Las to nie jest od jeżdżenia i niszczenia.

Kuba chyba nie ładnie tak po lesie autem jeździć.

 Nie podoba mi się to!!! Dlaczego niszczycie piekne bieszczadzkie lasy?

Ładnie się bujasz po lesie, ciesz się że nie ma sezonu polowań i odstrzału jeleni...

ZOBACZ TEŻ: KUBA WOJEWÓDZKI bez ogródek pyta Izę Miko o Renatę Kaczoruk

No cóż, wygląda na to, że nawet cierpliwość fanów i tolerancja na wygłupy Kuby ma swoje granice. Zgadujemy, że po takiej krytyce zachowania showmana już wkrótce zainteresują się nim wysokie władze lokalnego nadleśnictwa. Czyżby zatem już szykował się kolejny mandat dla dziennikarza? W końcu tym ostatnim, na 3 tysiące złotych (!), pochwalił się nawet wczoraj w swoim programie. Może Kuba po prostu lubi być karany przez władze…?