Kuba Wojewódzki i Maja Sablewska mieli romans? Aż ciężko w to uwierzyć, mając w pamięci to, jak dziennikarz traktował Sablewską na planie programu "X-Factor" TVN. Powiedzmy tylko, że nie był jej specjalnym fanem i kierował do niej mało eleganckie komentarze. Tymczasem okazuje się, że zanim Maja i Kuba zasiedli obok siebie przy stole jurorskim w "X-Faktorze", łączyły ich zupełnie inne relacje! Widać to nawet na zdjęciach z konferencji prasowej TVN, na których Wojewódzki niemal tuli się do Sablewskiej. Co więc stało się potem? Dziennikarz wytłumaczył wszystko w swojej książce "Nieautoryzowana autobiografia". Co dokładnie Wojewódzki napisał o swoich stosunkach z Sablewską? Jakie relacje łączą go z nią dzisiaj? Sprawdź PONIŻEJ.

Kuba Wojewódzki o Mai Sablewskiej w swojej książce

Wojewódzki w autobiografii wspomina, jak poznał Maję Sablewską. Niestety, nie pamięta tego momentu zbyt dokładnie:

Nie pamiętam, kiedy poznałem Sablewską, bo, co tu ukrywać, nie była osobą zapamiętywalną. Podobno poznaliśmy się w Kazimierzu Dolnym na imprezie Klubu Porshe, na którym koncert Dody był niespodzianką. Był wtedy Bogusław Linda czy Robert Chojnacki, istnieje więc duża szansa, że osobowość Mai się nie przebiła - opisuje.

Dalej Wojewódzki nie przebiera w słowach, opisując swe rozczarowanie zachowaniem Sablewskiej w show "X-Factor". Kilkakrotnie obraża gwiazdę, dlatego nie będziemy przytaczać dokładnych cytatów z książki. Skąd wzięła się jego niechęć do Mai? Najwyraźniej Kuba Wojewódzki zupełnie inaczej wyobrażał sobie skład jurorski programu i chciał mieć obok siebie osoby równie charyzmatyczne, jak on sam. Podobno dziennikarz postawił nawet producentom ultimatum:

Po finale powiedziałem jasno: albo ona, albo ja.

Co ciekawe, początki znajomości Wojewódzkiego i Sablewskiej wyglądały zupełnie inaczej!

Kiedy ją poznałem, była intrygującą tajemnicą przykrytą wyrafinowanymi tatuażami i nutką niedopowiedzenia. Ciekawiło mnie to. Otarliśmy się nawet o nieśmiały romans.

Jednak zamiast wybuchu uczucia, między Wojewódzkim a Sablewską wybuchła nienawiść. Dziennikarz kwituje:

Potem było już tylko gorzej. I bez tajemnicy.

Cóż, o tym, co naprawdę wydarzyło się między Mają i Kubą oraz o tym, co ich poróżniło, wiedzą tylko oni sami. Ale, jak się okazuje, dziś Wojewódzki pała do Sablewskiej raczej sympatią, niż antypatią. Jak napisał w autobiografii (oczywiście nie bez ironii):

Wracając do Majki. Dziś ją nawet lubię. Myślę, że idealnie wymierzyła swoją przestrzeń w mediach. Zajmuje się rozbieraniem ludzi, przebieraniem, podstawianiem, nabieraniem i Bóg jeden wie, czym jeszcze.

Więcej o autobiografii Kuby Wojewódzkiego TUTAJ>>