Magda Gessler na początku września 2017 powróciła na antenę TVN w 16. sezonie "Kuchennych Rewolucji". Miliony widzów po raz kolejny mają okazję być świadkami spektakularnych metamorfoz lokali gastronomicznych, jednak nie jest to jedyna rzecz, która sprawia, że ten program jest tak popularny. Nie da się ukryć, że większość widzów ogląda "Kuchenne Rewolucje" głównie ze względu na... niesamowicie wyrazistą prowadzącą. Magda Gessler lubi rzucać mięsem - dosłownie i w przenośni - co ostatnio nawet stało się tematem sporej afery. Choć trudno stwierdzić, na ile zachowanie Magdy Gessler w programie jest naturalne, a na ile wyreżyserowane, to jedno jest pewne - najlepsze teksty Magdy Gessler w mgnieniu oka stają się hitami internetu.

ZOBACZ: MAGDA GESSLER klnie w "Kuchennych rewolucjach, bo nakazuje jej to scenariusz? Znamy prawdę!

Najlepsze teksty Magdy Gessler z "Kuchennych Rewolucji" 2017

Dlaczego trujesz ludzi?!

Kultowy tekst Magdy Gessler pojawił się już w pierwszym odcinku nowego sezonu "Kuchennych Rewolucji" w rozmowie z właścicielem pizzeri "Sale&Pepe", która potem zmieniła nazwę na Il Pino.

To spaghetti w zupie pomidorowej.

Magda Gessler od razu zauważyła, że dania w tej restauracji są zdecydowanie zbyt wodniste.

Ty mnie tak wkurzasz, że nie chce mi się nawet tobie pomagać.

Oglądając pierwszy odcinek 16. sezonu "Kuchennych Rewolucji łatwo było dostrzec, że problem restauracji nie leżał tylko w złym jedzeniu, ale przede wszystkim w zachowaniu właściciela Dawida, który miał bardzo duże trudności z opanowaniem swoich nerwów.

Czekamy na kolejne odcinki nowego sezonu "Kuchennych Rewolucji", a tym czasem przypominamy mistrzowskie teksty Magdy Gessler z poprzednich edycji programu:

To tak jak być na prywatce w szkole, tańczyć z sześcioma kolegami, ale żaden nie pachnie tak jak powinien.

Śmierdzi kwasem w taki sposób, jakby się spociła kobieta pracująca albo austriaczka piorąca bieliznę nad rzeką.

Te kukły są przerażające, człowiek myśli, że ma tutaj jakieś zwłoki stojące ze sztuczną peruką.

Golonka wygląda jak jajo świni. Wyje knurem, uuuuu…