Nie żyje Martell DeRouen, 34-letni kuzyn Beyonce. Pochodzący z San Antonio raper został znaleziony martwy we własnym mieszkaniu. Jak donoszą media, policja została wezwana na miejsce w celu przeprowadzenia kontroli po tym, jak znajomy zgłosił, że od kilku dni nie miał kontaktu z DeRouenem. Władze Teksasie podejrzewają, że 34-latek został śmiertelnie postrzelony przez 21-letnią Sashę Skare. Kobieta przebywa obecnie na wolności.

Kuzyn Beyonce nie żyje. Został zastrzelony we własnym domu

Beyonce na razie nie wypowiedziała się publicznie na temat śmierci swojego krewnego. - Kardone był jednym z tych, którzy świecili jasno; jaśniej niż pozostałe osoby, które przebywały z nim w pokoju. Był cichy, pokorny i delikatny - powiedział przyjaciel rapera, Brian Mitchell. Dodał też, że Martell DeRouen nigdy nie afiszował się swoim pokrewieństwem ze światowej sławy divą i nie wykorzystywał tego faktu do rozwoju swojej muzycznej kariery. 

Przyjaciel zmarłego rapera dodał również, że nie może zrozumieć, dlaczego Martell DeRouen został zabity. - To tak, jakby zabić pięknego motyla - wyznał.