Ostatnio znowu upadła w trakcie pokazu. Głupie wysokie obcasy! Ponieważ jej stopa jest całkiem mała (numer 38), nie mogła chodzić w tych niewygodnych szpilkach. Tak tłumaczy się Lara Stone. A jej brązowe oczy lśnią ze złości.
Jednak wypadki takie jak ten, nie osłabiają jej poczucia wartości. 26-latka musiała ostatnio poradzić sobie ze znacznie poważniejszymi problemami. I udało jej się, dlatego nie przejmuje się „małymi” przeciwnościami losu.

Jako modelka nie należy do kanonu typowych. Irytuje dziwacznym sposobem chodzenia, wypłowiałymi brwiami i dużą przerwą między przednimi zębami. Ze względu na swój obfity biust i rozmiar 36 często słyszała od stylistów, że jest „za gruba” Takie warunki nie sprzyjają rozwojowi międzynarodowej kariery. Ale dzięki wystającym kościom policzkowym , ta „krągła” modelka, stała się jedną z najsłynniejszych na świecie. Jej twarz pojawiła się na kilku okładkach „Vogue’a”, chodziła po wybiegach dla Chanel, Dolce & Gabbana i Prady.

Lara Stone pozowała nago do magazynu „Love” i niedawno zastąpiła Madonnę w roli ambasadorki marki Louis Vuitton. „Lara jest gotycką wersją Brigitte Bardot i ikoną naszych czasów", mówi projektant Givenchy Riccardo Tisci, który sprawił, że w 2006 roku kariera Lary nabrała rozpędu, pozwalając jej otworzyć jeden z jego pokazów. Przedstawił ją także Carine Roitfeld, naczelnej francuskiego „Vogue’a”, która w tej branży bardzo wiele znaczy. Powiedziała o niej: „ta dziewczyna po prostu mnie porusza”.

Projektanci i fani kochają Larę Stone za jej bardzo erotyczną, elektryzującą choć czasem nieokrzesaną postawę. Cenią także umiejętność śmiania się z siebie i jej otwartość: córka Brytyjczyka i Holenderki potrafi szczerze rozmawiać o swoich doświadczeniach, tak jak ostatnio w udzielonym Marcowi Jacobsowi wywiadzie dla magazynu „Interview” opowiedziała o swoim pobycie w klinice odwykowej w RPA. Trafiła tam, ponieważ piła trzy Krwawe Mary do śniadania. Detoksykacja była jedynym rozsądnym rozwiązaniem – i najlepszą rzeczą, która mogła ją spotkać. „Na koniec nie miałam ochoty stamtąd wyjeżdżać!” podsumowała to doświadczenie. 

Lara Stone ma też inny gust jeśli chodzi od mężczyzn. Podczas gdy jej koleżanki takie jak Bar Refaeli czy Gisele Bundchen zakochują się w hollywoodzkich przystojniakach albo muskularnych piłkarzach, ona od maja 2009 roku spotyka się z komediantem Davidem Walliamsem („Little Britain”). O aktorze tym można powiedzieć, że jest znany głównie ze swojej inteligencji i poczucia humoru, raczej niż z wyglądu.

„David jest wspaniały, ciągle mnie rozśmiesza i jest prawdziwym dżentelmenem. Jest także trochę „oszczędny” w dobrym tego słowa znaczeniu", opowiada Lara uśmiechając się przy tym od ucha do ucha. Zaręczyli się 20 stycznia a na maj planowany jest ślub w Londynie, w luksusowym hotelu „Claridge's”. 

Wygląda na to, że w życiu Lary aktualnie wszystko układa się pomyślnie. Musi jednak radzić sobie z małymi kompleksami związanymi z wyglądem. „Mam dosyć nazywania mnie „okrągłą” modelką. Dlatego staram się zdrowiej odżywiać i uprawiać sport” wyznała ostatnio w wywiadzie. Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że Lara Stone nie dołączy do grona wychudzonych wieszaków i pozostanie tak piękną kobietą, jak jest teraz, jedzącą z przyjemnością.