Laura Breszka odchodzi z "Na Wspólnej". Scenarzyści nie zdecydowali się na przedłużenie wątku kochanki Marka Zimińskiego (Grzegorz Gzyl), o czym donosi "Fakt". Wierni widzowie serialu podobno nie polubili granej przez 30-letnią aktorkę postaci Natalii. Fanom hitowej produkcji TVN miało przede wszystkim nie spodobać się, że jej bohaterka stała za rozpadem związku Marka i Danusi Zimińskich, czyli pary uwielbianej przez widzów "Na Wspólnej".

- Początkowo scenarzyści przewidywali, że Natalia zostanie w życiu Marka na stałe. Jednak po tym, jak go uwiodła i zaszła z nim w ciążę, rozbijając małżeństwo Danusi, fani serialu zaczęli się domagać, by zniknęła z ekranu. Po krótkim namyśle scenarzyści postanowili posłuchać tych sugestii i po porodzie okaże się, że nie jest to dziecko Ziemińskiego, a Natalia będzie musiała odejść na zawsze - informuje tabloid.

ZOBACZ: 'M JAK MIŁOŚĆ' Gwiazda serialu odchodzi i dołącza do obsady 'Na Wspólnej'!

Na Wspólnej: Natalia znika z serialu

Laura Breszka chyba nie do końca zdawała sobie sprawę z planów scenarzystów "Na Wspólnej" odnośnie jej postaci. Jeszcze całkiem niedawno w wywiadach żywiła bowiem nadzieję na to, że związek Natalii i Marka ma rację bytu. Tak się jednak nie stanie. Myślicie, że producenci serialu rzeczywiście wsłuchali się w krytyczne głosy widzów odnośnie kontrowersyjnej bohaterki?

Przypomnijmy, że Laura Breszka to prywatnie narzeczona aktora Mateusza Króla, czyli odtwórcy roli Kazimierza Wielkiego w serialu TVP "Korona królów". Zdjęcia Laury Breszki i jej przystojnego partnera możecie obejrzeć w naszej GALERII >>>