Nie próbował się nawet kryć z romansem. Leonardo DiCaprio w czasie, gdy jego była dziewczyna Bar Refaeli pozowała fotoreporterom na czerwonym dywanie w Cannes, relaksował się z aktorką Blake Lively na jachcie pływającym u wybrzeży francuskiej miejscowości. Paparazzi przyłapali ich wtedy na czułych uściskach. Udało im się nawet zrobić zdjęcia Leo i Blake podczas romantycznych spacerów. Te rewelacje przyćmiły nawet festiwalowe wieści.

Pierwsze doniesienia o tym, że aktorka wpadła w oko gwiazdorowi pojawiły się w grudniu 2010 roku. Blake wzięła wtedy udział w castingu do adaptacji „Wielkiego Gatsby’ego”, w której w tytułowej roli wystąpi właśnie Leo. „Lively nie wygrała przesłuchania, ale  zrobiła dobre wrażenie. Na DiCaprio również, bo po próbach zaprosił ją na kolację” – pisał „In Touch”. Z czasem te przyjacielskie spotkania przemieniły się w randki. Czujni dziennikarze zauważyli też, że Leo przestał towarzyszyć modelce Bar Refaeli podczas oficjalnych imprez. „Coś niedobrego działo się między nimi. Bar, zwykle kwitnąca, wyglądała na przygaszoną. Czyżby to był koniec ich sześcioletniego związku?” – pytał dalej amerykański magazyn. Dodatkowo znajomi Leonarda przyznali, że aktor już wcześniej zaczął się wycofywać z obietnic, które składał Bar. A mieli się przecież zaręczyć...

„Takie zachowanie jest dokładnie w jego stylu” – donosił brytyjski „Daily Mail”.„Tak samo było, gdy spotykał się z Gisele Bündchen. Zaczęło się między nimi psuć, bo modelka chciała, żeby się jej oświadczył. Myślała o założeniu rodziny”. Jest jeszcze jedno podobieństwo. Wszystkie trzy piękności są do siebie uderzająco podobne i gdy spotykały się z Leonardem, nie miały więcej niż 26 lat. DiCaprio po prostu lubi wysokie blondynki o zniewalających uśmiechach i świetnej figurze. Może dlatego prawie nikt już nie wierzy, że to akurat 23-letnia Blake sprawi, że „boski Leo” w końcu się ustatkuje.