Sharon den Adel dysponuje mezzosopranem, który jest prawdziwą rzadkością u  wokalistek rockowych. Artystka od 24 lat przewodzi grupie Within Temptation,  będącej jedną z najpopularniejszych w świecie rocka symfonicznego i gotyckiego. W ekskluzywnej rozmowie dla Gala.pl, zdradziła, co sądzi o polskiej publiczności i co relaksuje ją, gdy schodzi ze sceny.

Sharon den Adel o cenzurze w Polsce

Rozmawialiśmy z Sharon chwilę po tym, gdy okazało się, że piosenka Kazika została wycofana z listy przebojów radiowej Trójki w związku z jej politycznym przekazem. Zapytaliśmy więc Sharon, czy w kraju, z którego pochodzi, zdarzają się podobne sytuacje.

Nigdy. To bardzo smutne. Oczywiście sztuka ma ograniczenia wyrazu, jeśli coś jest tylko obraźliwe to sytuacja wygląda inaczej, ale jeśli jest to po prostu wyrażenie opinii, to jest to wręcz potrzebne. Zawsze dobrze jest usłyszeć czyjeś zdanie, by wyrobić sobie własną opinię. Jeśli ciągle słyszysz tylko jedną stronę, myślisz, że jest tylko jedna droga. Dlatego demokracja to piękna rzecz, bo każdy ma w niej wolność słowa. Oczywiście nie mówię o rasistowskim komentarzach i innych tego typu. Natomiast jeśli rzecz dotyczy polityki - cóż, jest mnóstwo punkowych, antyrządowych kapel. One też często mówią przecież o problemach społecznych - to jest dobre i ważne - podkreśliła.

Wokalistka wyznała też, że polska publiczność jest jej bardzo bliska:

Gdy myślę o Polsce przychodzi mi do głowy pasja do muzyki, zwłaszcza w kontekście festiwalu Woodstock, na którym graliśmy kilka lat temu. Ludzie byli szaleni! Oczywiście w dobrym znaczeniu tego słowa. Byliśmy zachwyceni. Ale też podczas "tradycyjnych" koncertów polska publiczność nie zawodzi.

Zobacz cały wywiad z Sharon, w którym gwiazda opowiada m.in. o pasji do gry w tenisa, dzieciństwie w Indonezji czy miłości do Alexandra McQueena.