Lindsay Lohan kocha błyskotki. Według naszych kolegów po fachu z portalu TMZ, pasjonatka, która podobno się ustatkowała po terapii odwykowej, znalazła sobie zupełnie nowy „sport”. Tym razem chodzi o kradzież…

Amerykański portal podaje, że Lindsay Lohan odwiedziła szykowny butik jubilerski w Los Angeles. Tam, słynna blondynka postanowiła podobno przymierzyć naszyjnik i to nie byle jaki! Cena klejnotu opiewała na kwotę 4 tysięcy euro! Gwiazda nie chciał już się z nim rozstawać i po prostu wyszła ze sklepu, z tymże zapomniała… zapłacić. Już po jej wyjściu, szef butiku zorientował się, że czegoś brakuje i natychmiast rzucił podejrzenia na niesforną pupilkę show biznesu.

Nagrania z monitoringu potwierdziły, że Lindsay sięgnęła po naszyjnik, ale nie widać na nich momentu, w którym go odkłada na miejsce… I nie bez powodu. Klejnot został zwrócony właścicielowi dopiero później i przez bliskiego znajomego gwiazdy. Czyżby była ona po prostu roztrzepana i postanowiła szybko naprawić swój błąd? Nie jest to pewne, ponieważ zwrot nastąpił w momencie, kiedy planowano przeszukanie domu Lindsay. Nie wiadomo jeszcze czy gest naprawiający wyrządzoną szkodę pomoże jej uniknąć kolejnych zatargów z prawem…