Występ Luisa Fonsi na sylwestrze 2017 w Zakopanem stało się jednym z najszerzej komentowanych wydarzeń muzycznych 2017 roku w Polsce - i to na dodatek na długo przed tym, zanim w ogóle doszło do skutku. Zamieszanie zaczęło się od samego ogłoszenia, że autor megahitu "Despacito" wybiera nasz kraj i śpiewa na imprezie TVP 2, co na Twitterze ogłosił sam prezes Telewizji Polskiej, Jacek Kurski. Wielu internautów od razu zaczęło się zastanawiać, ile TVP musiało zapłacić Luisowi Fonsi, że ten zdecydował się wystąpić 31.12.2017 akurat na tym sylwestrowym koncercie. Odpowiedź na to pytanie przyszła niemal błyskawicznie. Jeden z portali plotkarskich ustalił, że portorykański piosenkarz za swój krótki występ ma dostać rzekomo ok. 450 tys. zł. Jeśli to prawda, to byłaby to jedna z najwyższych stawek dla artysty za tego typu występ w historii polskiego show-biznesu.

ZOBACZ: Ile gwiazdy zarobią w sylwestra 2017?

Luis Fonsi na sylwestrze 2017 w Zakopanem

Luis Fonsi przyleciał do Polski dzień przed swoim występem na Sylwestrze Marzeń 2017 TVP 2. Artysta przybył do naszego kraju razem ze swoją żoną i dziećmi. Jeszcze tego samego dnia wieczorem zjawił się na scenie w Zakopanem na próbie dźwięku.

Organizatorzy z pewnością liczyli, że występ autora "Despacito" sprawi, że o sylwestrze w 2017 w Zakopanem będzie się dużo mówić i trzeba przyznać, że im się to udało w stu procentach. A to, jak Luis Fonsi zostanie odebrany przez polską publiczność stało się, jak to bywa w takich przypadkach, kwestią już co najmniej drugorzędną.