Maciej Kawulski to postać doskonale znana fanom mieszanych sztuk walki. Założyciel federacji KSW od paru lat działa także mocno w świecie kina. Ma na swoim koncie już dwa filmy: "Underdog" z Erykiem Lubosem i Mamedem Chalidowem oraz bardzo wysoko oceniany przez widzów i krytyków "Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa". To jednak nie wszystko. Kawulski od niedawna spełnia się także w roli producenta filmowego - mowa tu chociażby o "365 dni" na podstawie bestsellera jego dobrej znajomej, Blanki Lipińskiej.

Maciej Kawulski o przyjaźni z Blanką Lipińską

To właśnie m.in. o znajomość z autorką jednej z najgłośniejszych serii powieści erotycznych ostatnich lat Sandra Hajduk zapytała Macieja Kawulskiego podczas wywiadu live na naszym instagramowym profilu. Okazuje się, że biznesmen i autorka bestsellerów znają się już od dawna.

- Blanka była przez wiele lat moją pracowniczką. Pracowała w federacji KSW. Zajmowała się takim zjawiskiem jak KSW Ring Girls, czyli dziewczyny, które pomagają zawodnikom, wyprowadzają ich do ringu, chodzą z flagami. To była przez lata jej praca, więc byliśmy blisko nie tylko mentalnie, ale byliśmy też praktycznie każdego dnia obok siebie - zdradzi Kawulski.

Twórca zakwalifikowanego do konkursu głównego 45. FPFF w Gdyni filmu "Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa" zdradził redaktor prowadzącej Gala.pl, że był pierwszą osobą, po autorce, która trzymała w dłoniach rękopis "365 dni".

- Byłem pierwszą osobą, która dostała rękopis "365 dni". Byłem pierwszą osobą, która go czytała. To nie moja literatura oczywiście. Natomiast nie jest to żadna tajemnica, że byłem i jestem producentem tego filmu - powiedział.

Choć szczerze przyznaje, że osobiście nie jest fanem tego typu literatury i kina, to podkreśla, że jest pod ogromnym wrażeniem sukcesu, jaki udało się osiągnąć Blance i jej ekipie.

- Nie jest to ani moje kino, ani moja literatura, natomiast nie można przejść obojętnie wobec wielkiego sukcesu, który ten film osiągnął. Nie jest też tajemnicą, że w mijającym roku był najlepiej oglądanym filmem na Netflixie na całym świecie - podkreślił.

- Żeby było jasne, ja nie uczestniczyłem w żaden sposób twórczo i kreatywnie. To dzieło Blanki i następnie ludzi, którzy pracowali przy tym projekcie. Natomiast myślę, że należą im się wielkie brawa, bo nigdy w historii polskiej kinematografii nie było niczego, co zainteresowała tak bardzo cały świat, a powstało tutaj - dodał.

Cały wywiad z Sandry Hajduk z Maciejem Kawulskim możecie obejrzeć na naszym profilu IGTV.