Magda Gessler nigdy nie ukrywała, że dzieciństwo swoich dzieci spędziła głównie w pracy, rozwijając swoje restauracyjne imperium. Dzieci gwiazdy "Kuchennych Rewolucji" wiele razy wypominały jej stawianie kariery ponad rodzinę i dopiero od niedawna ich relacje znowu są dobre.

Gessler opowiedziała o tym w "Dzień Dobry TVN":

- Ciężko być matką Lary i Tadeusza. Oni są największymi krytykami mojej osoby. Praktycznie nauczyłam się siebie na nowo. Od momentu, kiedy dali mi dobrą lekcję życia. Powiedzieli: mama, ale ty nie byłaś taką mamą, jaką powinna być każda. Wiedziałam, że jestem inną mamą, bo mam inną relację, niż normalne mamy. Mama była trochę tatą. Czasami mi brakowało bycia beztroską, normalną mamą zaopiekowaną przez dużego tatę.

Magda Gessler z czasem potrafiła jednak znaleźć w tej sytuacji także pozytywy!

- Każdy z nas ma ogromne wyzwania, jest indywidualistą. Moje dzieci są bardzo skromne, a ja jestem ogromnie szczęśliwa w tym co robię, dlatego, że w ten sposób trochę odkupuję grzechy swojej młodości. Swojego bardzo dużego zaangażowania w pracę. Może to wszystko wyszło nam trochę na dobre. Syn w wieku lat 14, nie mógł jechać sam na obóz, musiałam jechać z nim, bo bałam się że coś mu się stanie. Gdyby mi się to przedłużyło, to myślę, że byłyby to dzieci-ofiary losu mamy.

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Magda Gessler - "Jestem jak lekarz!"