Magda Gessler w szczerym wywiadzie opowiedziała o trudnych przeżyciach, z którymi musiała zmierzyć się, kiedy mieszkała jeszcze w Hiszpanii. Restauratorka w latach 80., będąc już mamą Tadeusza, zaszła w ciążę z drugim dzieckiem. Niestety okazało się, że ciąża zagraża jej życiu - w 6. miesiącu odeszły jej wody, groziło jej zakażenie krwi i śmierć. 

Magda Gessler przeżyła śmierć córki

To były bardzo trudne momenty, ponieważ dokładnie zdawałam sobie sprawę z zaistniałego zagrożenia. Świadomie zdecydowałam, żeby ratować dziecko wiedząc, że grozi mi śmierć. Zgodziłam się na to, mimo ryzyka, że mogę osierocić Tadeusza. Tylko i wyłącznie matka może podjąć decyzję odnośnie ciąży, a inni nie powinni tego oceniać. Zwłaszcza gdy w grę wchodzi również jej życie - tej, która często ma też jeszcze inne dzieci, które może osierocić - wyznała Gessler w wywiadzie dla "Ofeminin.pl".

Niestety w tamtych czasach hiszpański szpital nie był przygotowany na poród wcześniaków. Dziewczynka miała niewykształcone płuca i zmarła dwa tygodnie później. Przeżyłam śmierć własnego dziecka. Coś, czego żadna matka nie zapomina i co zmienia ją na zawsze. Dlatego powtarzam, że takie decyzje zawsze powinny być po stronie matki.

Utrata córki doprowadziła do kolejnej tragedii - mąż Magdy Gessler z powodu stresu doświadczył rozwoju choroby nowotworowej i zmarł.

Gessler wsparła protestujących, którzy od tygodnia wychodzą na ulice polskich miast i domagają się wolności. Podkreśliła, że w obliczu obecnej sytuacji w kraju, rząd powinien skupić się na walce z pandemią, a nie ograniczać prawa kobiet.