Wokół prowadzonego przez Magdę Gessler programu "Kuchenne Rewolucje" narosło przez lata wiele plotek i tajemnic. W tabloidach często wypowiadają się właściciele odmienianych przez restauratorkę lokali, którzy zdradzają sekrety produkcji, niewidzianych przez widzów na ekranie.

Sama Gessler dużo chętniej niż o problemach uczestników, opowiada o swoich zachciankach na planie. Niedawno gwiazda wyznała, że w pracy musi mieć zapewnioną bardzo konkretną temperaturę.

Teraz restauratorka zdradziła za to, że choć na wizji próbuje wielu produktów i potraw, to tak naprawdę wcale ich nie je!

- Próbuję minimalnych ilości. A rzeczy, które są niedobre- wypluwam. Tego często nie widać na wizji, ale tak jest. Nie chcę jeść czegoś, co nie jest idealne. Chcę się czuć lekko, przyjemnie i mieć siłę do robienia tego, co kocham. Nie lubię już jeść dużo. Nie chcę, by podawano mi jedzenie. Naprawdę, poważnie mówię! - wyjawiła w rozmowie z "Faktem" Magda Gessler.

Myślicie, że "Magda Boska" ma jeszcze więcej takich zachcianek?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Magda Gessler - Jak naprawdę wyglądają "Kuchenne Rewolucje"?