Magda Mołek to dziennikarka, przed którą otwierają się nawet najbardziej skryte gwiazdy kultury, mediów i show-biznesu. Co ciekawe, sama jednak przez wiele lat nie pozwalała pokazywać po sobie prawdziwych emocji. W wywiadzie towarzyszącym okładkowej sesji do najnowszego numeru magazynu "Gala" twórczyni youtubowego kanału "W moim stylu" ujawnia, że wynikało to z jej... grzeczności.

- Przez 15 lat robiłam program na żywo – "Dzień dobry TVN". Wiesz, ile rzeczy może się wydarzyć w jednym ludzkim życiu w tak długim czasie. I mnie się zdarzyło ich wiele: ślub, dzieci, przeprowadzka, choroba. (...) Musiałam zawsze być w stanie euforycznym, żeby wszystkim się ze mną świetnie wstawało. A przecież mogłam mieć doła, kolejną nieprzespaną noc za sobą, mogłam być chora i sfrustrowana. Ale nie chciałam nikomu sobą zawracać głowy. Sama sobie narzucałam formę bycia panią z telewizji, bez tego luzu, o którym mówisz - wyznaje w rozmowie z Katarzyną Dąbrowską.

Magda Mołek o życiu prywatnym po odejściu z telewizji

Od momentu, gdy Mołek po 25 latach odeszła z telewizji sporo się w tej kwestii zmieniło. Z perspektywy czasu gwiazda jednak trochę żałuje, że tak długo zwlekała z ukazywaniem swojej prywatnej strony.

- Pewnie gdzieś czasami przebijała się ta prawdziwa ja, niepewna, zagubiona, zmęczona. Albo ta druga, zadowolona i uśmiechnięta. Szkoda, że nie pozwalałam sobie na więcej - przyznaje.

Już od niemal roku internauci mają okazję oglądać na ekranach swoich komputerów i smartfonów zupełnie inną Magdę – o wiele bardziej wyluzowaną i coraz swobodniej wypowiadającą się na różne, także osobiste tematy.

- I tak zrobiłam duży krok w tej sprawie, u siebie na YouTubie często wspominam o swoich dzieciach, mężu, rodzinie. Kiedyś opowiedziałam w wywiadzie o trudach swojego macierzyństwa i poczułam, że dobrze zrobiłam, że takie doświadczenia łączą kobiety i są wzmacniające. Otworzyłam się wtedy, bo dostałam mnóstwo wiadomości, że inne kobiety mają lub czują to samo co ja. Dlatego pozwalam sobie częściej mówić o prywatności, ale zawsze w jakimś kontekście. Prawda jest taka, że od 25 lat nie mam na własność nazwiska i twarzy - wyznaje Magda Mołek.

Magda Mołek o wychowywaniu swoich synów

Dziennikarka szczerze przyznaje jednak, że granicą, której absolutnie nigdy nie przekroczy jest wolność i prywatność jej dzieci. Zdradziła również, że razem z mężem, Maciejem Taborowskim, postanowili dać Henrykowi i Stefanowi pełną swobodę w kwestiach światopoglądowych i religijnych.

- Za to ustaliliśmy z mężem, że bezwzględnie chronimy nasze dzieci. To jest nasz szacunek do ich wyborów, na każdym poziomie, więc ich również nie chrzcimy ani nie posyłamy na religię. To jest ten poziom decydowania o sobie, którego mi nie dano, więc ja chcę go dać swoim dzieciom. Nasze dzieci są wolne, nieobciążone niczym, co się wiąże z naszymi zawodami - dodaje.

Całą rozmowę z Magdą Mołek znajdziecie w specjalnym wydaniu "Gali" z okazji Dnia Kobiet w całości poświęconemu kobietom.

W numerze również:

  • Z Mariolą Bojarską-Ferenc rozmawiamy o przełamywaniu tabu dotyczącym kobiecości po 60-tce, Aleksandra Żebrowska zdradza nam dlaczego na swoim Instagramie pokazuje macierzyństwo bez cukierkowego filtra.
  • Przybliżamy postać Julii Nawalny, żony Aleksieja, której odwagę podziwia cały świat, a pisarz Igor Brejdygant i aktorzy Piotr Trojan oraz Tomasz Ciachorowski mówią nam o kobietach, które w znaczący sposób wpłynęły na ich życie.
  • Modową sesją z udziałem aktorki Ada Fijał rozpoczynamy cykl „To jest eko!” – razem z Adą pokazujemy, że warto dać drugie życie ubraniom, które już mamy w szafie.
  • A w dziale „Uroda” pytamy znane kobiety jak się zmieniało ich podejście do urody, dbania o nią i do kobiecości.

Nowy numer "Gali" dostępny jest w regularnej cenie 5,99 zł (sam magazyn) oraz w wersji z broszurką kulinarną – najlepszymi przepisami z książki pt. "Przy jednym stole" – Anety i Jana Kuroniów (w cenie 6,99 zł).