Magdalena Adamowicz pokonuje traumę i wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wdowa po Pawle Adamowiczu, niemal równo rok od tragicznej śmierci swojego ukochanego męża wyszła na ulice Gdańska z puszką. Jako wolontariuszka zarejestrowała się już w listopadzie. 46-letnia europosłanka kwestowała na rzecz 28. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy razem z posłanką Małgorzatą Kidawą-Błońską. Towarzyszył jej ochroniarz. Jak wynika z relacji, którą Adamowicz zamieściła na swoim oficjalnym profilu na Instagramie, gdańszczanie niezwykle ochoczo wrzucali pieniądze do jej puszki.

- Wierzę, że Paweł jest tutaj ze mną, tak jak ja kwestowałam z nim przez wszystkie lata, patrzy z góry i się cieszy - wyznała.

Wdowa po zamordowanym podczas udziału w finale WOŚP prezydencie Gdańska nie ukrywa, że wyjście na ulice Gdańska w tym dniu wiążę się dla niej i jej bliskich z ogromnymi emocjami. Córki Adamowicz w tym roku nie zdecydowały się zostać wolontariuszkami, tak jak ona.

Moje dzieci bardzo przeżywają, że tutaj jestem. Dla mnie również jest to duży strach. Ufam ludziom, ale jest gdzieś we mnie pewna emocjonalna obawa. W sytuacjach, kiedy dookoła jest tłum, wracają wspomnienia z tamtego tragicznego dnia i tamte emocje - przyznała Magdalena Adamowicz.

Aukcje Magdaleny Adamowicz dla WOŚP 2020

Magdalena Adamowicz nie wystawiła na licytacje na rzecz 28. Finału WOŚP 2020 przedmiotów, lecz dwa wyjątkowe spotkania. Na charytatywnych aukcjach Allegro można wygrać spacer po Gdańsku i dzień w Brukseli w jej towarzystwie.

- Kochani, jesteśmy w Gdańsku, zbieramy do puszki. Puszka jest już prawie pełna, ale pamiętajcie, że są jeszcze moje aukcje - przypomniała na InstaStories.

Zobacz: FINAŁ WOŚP 2020 - ile pieniędzy zebrano?