Magdalena Frąckowiak zamknie się w klasztorze. Jedna z najpopularniejszych polskich modelek postanowiła skupić się na swoim rozwoju duchowym i na miesiąc zamieszkać w Nepalu. W ostatnim czasie Frąckowiak podzieliła się z fanami informacją, że przeszła poważną operację. Opublikowała zdjęcie ze szpitala i wyznała, że przez ostatni rok cierpiała na poważną chorobę, która wyniszczała ją od środka: "Nikt nie był w stanie mi pomóc. Ludzie odwracają się od ciebie, gdy nie czujesz się dobrze. Przez rok byłam bardzo chora. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że powoli umieram od środka. On [lekarz] przeprowadził bardzo skomplikowaną operację trwającą 5 godzin." 

Frąckowiak zamieszka w klasztorze 

Problemy zdrowotne Frąckowiak sprawiły, że postanowiła ona bardziej skupić się na sobie i swoim zdrowiu. Supermodelka zdecydowała się na wyjazd do Nepalu, gdzie będzie studiowała buddyzm i medytację zamknięta w klasztorze przez miesiąc. W miejscu, do którego się wybiera panują rygorystyczne zasady. Zabrany jej zostanie również telefon: 

"Musisz uczestniczyć we wszystkich sesjach i przebywać na terenie klasztoru przez cały kurs. Nie możesz śpiewać, słuchać muzyki, uprawiać jogi, ćwiczyć, a nawet wypoczywać w ogrodzie. Żadnego zabijania, nawet komara czy mrówki, więc staraj się chodzić, patrząc pod nogi. Życzcie mi szczęścia" – napisała na Instagramie Frąckowiak.

Myślicie, że Magda Frąckowiak wytrzyma miesiąc zamknięta w klasztorze? Czy wróci z niego odmieniona? 

ZOBACZ TEŻ: MAGDALENA FRĄCKOWIAK przeszła operację: "Od roku byłam bardzo chora. Umierałam od środka"