Magdalena Lamparska jest gwiazdą nowej "Gali". W rozmowie z redaktor naczelną, Anną Zejdler, Lamparska zdradziła, jak wyglądała jej kręta droga do szczęścia. Przypomnijmy, że aktorka w czerwcu tego roku wyszła za mąż w Watykanie. Jej wybrankiem jest Bartek Osumek, dziennikarz podróżniczy i bloger. Czuję, że mam w mężu oparcie. Przy całej mojej niestabilnej pracy on jest tym punktem stałym, fundamentem naszej rodziny. Cenię jego spokój, wyważenie, harmonię, którą wprowadza w moje życie - mówi gwiazda w "Gali". Lamparska i Osumek są rodzicami dwuletniego Tymoteusza. Tak aktorka opowiada o swojej rodzinie:

Dzisiaj jestem szczęśliwą żoną i mamą. Jestem spokojna, bo kocham i jestem kochana. Rodzina ma dla mnie największą wartość.

ZOBACZ TEŻ: Zdjęcia ze ślubu Lamparskiej i Osumka. Magdalena wyglądała pięknie!

Magdalena Lamparska o zmarłym ojcu

Lamparska tym bardziej docenia swój ciepły dom, bo sama dorastała tylko z mamą. Jej ojciec zmarł, gdy Magda była dzieckiem.

Los zabrał mi tatę. (...) Marzyłam o domu, w którym dziecko ma oboje kochających się rodziców. Nie lubię się nad sobą rozczulać, ale tęsknię za tym, czego sama nie miałam. Wiem, że pełna rodzina jest ważna dla dziecka, i mam nadzieję, że nam się uda.

Dla dziewczynki tata jest bardzo ważną, może nawet kluczową osobą w życiu, w jej rozwoju – zwłaszcza emocjonalnym - tłumaczy aktorka. - Mój tata zmarł, gdy miałam 9 lat. W dorosłym życiu musiałam poukładać siebie na nowo, więc poszłam na terapię.

Lamparska tłumaczy, że terapia pomogła jej zrozumieć, co jest najważniejsze, a także otworzyć się na miłość.

Wiedziałam, że jeśli tego nie zrobię, nigdy nie będzie lepiej - mówi w "Gali". - Terapia trwała rok i zakończyła się bardzo dużym sukcesem.

Magdalena Lamparska o macierzyństwie

Aktorka słynie z naturalności. Delikatnie się maluje, nie korzysta z inwazyjnych zabiegów medycyny estetycznej. Jest sobą - również w social mediach, co bardzo doceniają jej fani. Nigdy nie publikowała też mocno obrabianych zdjęć z okresu ciąży czy portretów ze swoim synem.

Wydaje mi się, że tkwienie w nieskazitelnym wizerunku matki i udawanie, że w życiu jest równie pięknie jak na Instagramie, jest niewłaściwe. To nie daje innym kobietom wsparcia - tłumaczy Magdalena. - Ja sama często przyznaję się przed swoim synkiem, że mam gorszy dzień, i nie ukrywam łez, kiedy płyną. Wydaje mi się, że będąc szczerymi wobec dzieci, dajemy im mądry przykład, że one też nie ze wszystkim muszą zawsze dawać sobie radę. Nie jestem perfekcyjna i nie oczekuję już tego od siebie.

Cały wywiad z Magdaleną Lamparską przeczytacie w nowej "Gali", która już w poniedziałek, 4 listopada, trafi do sprzedaży.