Jeszcze kilkanaście lat temu ciąża w show-biznesie oznaczała zawodową śmierć. Gwiazdy wielkiego ekranu ociągały się z zakładaniem rodziny z obawy przed utratą ról czy wręcz zakończeniem kariery. Czasy się jednak zmieniły. Dziś gwiazdy z brzuszkiem są na topie a baby boom trwa w najlepsze.

Szczęśliwe i spełnione mamy z dumą pokazują swoje pociechy głównie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Za granicą karierę na Instagramie robią Blue Ivy (córka  Beyonce Knowles i Jaya-Z) oraz North West (córka Kim Kardashian i Kanye’go Westa). Na polskim rynku mamy Kornelię, córeczkę Anny Wendzikowskiej, córeczki Piotra Rubika oraz synów Oliviera Janiaka.

Jednak nie wszystkie polskie gwiazdy uległy tej modzie. Na Instagramie Zosi Ślotały ciągle widzimy zdjęcia jej córeczki Ranii, jednak nie są to zdjęcia, na których widać twarz małej Ranii. Stylistka od samego początku nie pokazywała twarzy córeczki i wciąż stara się chronić jej prywatność.

Niedawno mamą została Maja Bohosiewicz, która dołączyła do grona kobiet zafascynowanych macierzyństwem. Bohosiewicz chętnie dzieliła się z fanami zdjęciami ciążowego brzuszka, a nawet ku uciesze internautów założyła bloga, gdzie jako „Matka Polka” dzieliła się z fanami spostrzeżeniami na temat ciąży.

Aktorka wzięła jednak przykład z Zosi Ślotały. Maja Bohosiewicz urodziła parę dni temu, a dziś na jej Instagramie pojawiło się oświadczenie:  

Spieszę z odpowiedzią, że moja dzidzia nie kest osobą publiczną więc nie, - nie pokaże zdjęcia, nie powiem jak ma na imię, ani nie będę się już angażowała w jakiekolwiek wypowiedzi medialne na temat ciąży, karmienia, chustowania, rodzenia, ulewania, kupek ani pępeków, pozostaje w swoim Zenie. - podpisała zdjęcie. 

 

Przeczytaj także: CIĄŻE GWIAZD Sienkiewicz, Mancewicz, Bohosiewicz - selfie z brzuszkiem hitem Internetu>>