Maja Kapłon zdobyła popularność dzięki programowi "The Voice of Poland", gdzie trafiła pod opiekę Marii Sadowskiej. Wokalistka znalazła się w finale i choć wszystko wskazywało na to, że skupi się wyłącznie na karierze, problemy zdrowotne stanęły na drodze do realizacji zawodowych marzeń.

Maja Kapłon i jej walka o zdrowie

Maja od dziecka chorowała na skoliozę. Większą część dzieciństwa spędziła w szpitalach. Liczne operacje miały poprawić kondycję dziewczyny. Po jednej z nich kręgosłup Mai podtrzymywał metalowy pręt. Ten jednak pękł, przez co odczuwała ona ogromny ból. Sytuację mogła poprawić tylko warta 5 milionów złotych operacja, której dokonanie możliwe jest w Nowym Jorku. Szybko okazało się, że z pomocą pospieszyli muzycy i fani młodej artystki. Maja mogła liczyć m.in. na Barona czy Kamila Bednarka, który na licytację oddał swoją kurtkę. Zorganizowano charytatywny koncert i ogłoszono zbiórkę, która zakończyła się sukcesem, choć nadal nie ma pełnej kwoty na koncie Mai.

Maja Kapłon leci do Nowego Jorku

W niedzielę dowiedzieliśmy się, że dziewczyna dostała szansę na operację, bowiem poinformowała, że wyznaczono już dla niej termin. Swoją radością i wdzięcznością podzieliła się na Instagramie:

Dostałam wiadomość od pielęgniarki, że bookuje dla mnie datę 24 lutego na operację i muszę być tam dwa tygodnie wcześniej na testing, czyli kochani - udało się! Dziękuję, jestem tak szczęśliwa - słyszymy.

Kocham Was! Was wszystkich. Ciebie, który czytasz ten post też kurczę właśnie kocham! Cuda się dzieją. 24 października zaczęła się zbiórka na siepomaga, 24 grudnia przeżyłam najpiękniejsze święta życia, 24 stycznia odbył się koncert, który ruszył masę serc, a miłość to wartość najwyższa na tym świecie, a 24 lutego lecę po życie, lecę na operację!!!! - napisała w kolejnym poście Maja.

Na razie udało się zebrać ponad połowę wymaganej kwoty. Wszystko wskazuje jednak na to, że operacja dojdzie do skutku, gdyż całość kwoty nie musi być wpłacona od razu.