Edyta Górniak podczas rozmowy z dziennikiem Fakt zdradził, że marzy jej się film biograficzny o jej samej. Wszystko wskazuje na to, że gwiazda ma już nawet w głowie wymarzoną obsadę poszczególnych ról. Jak przyznała w tabloidzie, w roli siebie samej widziałaby Maję Ostaszewską. Skąd taki wybór? Co za nim przemawia? I czy panie są do siebie faktycznie aż tak podobne?

„Mam na uwadze swoją ukochaną aktorkę - to Maja Ostaszewska. Marzę, by to ona mnie zagrała, bo moim zdaniem świetnie by sobie poradziła. Ona jest bardzo kreatywną i plastyczną aktorką, która potrafi wydobyć z siebie wszystkie emocje. Edyta w jej wykonaniu na pewno byłaby mi bardzo bliska!” - zdradziła Edyta Górniak w Fakcie.

Jak się teraz okazuje, doniesienie o takich planach Edyty dotarły już do Mai, która odniosła się do nich podczas piątkowej konferencji nowego serialu TVN "Diagnoza". Podczas spotkania z dziennikarzami aktorka wyznała z zawstydzeniem, że jest jej bardzo miło, ale nie wie, czy zdecydowałaby się na przyjęcie takiej roli. A wszystko przez to, że „czuje się już za stara do odtworzenia roli Edyty” oraz „nie potrafi śpiewać tak dobrze jak Edyta, która ma jedyny w swoim rodzaju głos.”

ZOBACZ: EDYTA GÓRNIAK pokazała nowego chłopaka na Instagramie! Wiemy, kim jest mężczyzna! [GORĄCE ZDJĘCIA]

Czy jednak Maja Ostaszewska nie jest zbyt krytyczna w ocenie swoich możliwości? Przecież w jej portfolio znajduje się multum ról, w których ciężko było ją sobie na początku wyobrazić, a w których mimo to sprawdziła się po mistrzowsku…?

Zobaczcie w WIDEO, co dokładnie Maja Ostaszewska powiedziała o możliwości zagrania Edyty Górniak w filmie biograficznym o gwieździe:

Myślicie, że kiedyś jednak zobaczymy ją w roli Edyty Górniak...?