- Jakie będą główne makijażowe trendy sezonu jesień/zima 2018?

Na pewno będą to mocno podkreślone oczy, tzw. nowe smoky eyes. Ostatnio na wybiegach dominował albo bardzo oszczędny, praktycznie zerowy makijaż, albo tylko jeden mocniejszy graficzny akcent. Natomiast w nadchodzącym sezonie makijaż typu smoky eyes będzie miał swój spektakularny powrót. Po sezonowej dominacji kosmetyków matowych wróci też moda na błysk, będziemy szczodrze używać rozświetlacza i produktów z wyraźnym połyskiem. Na wybiegach w Paryżu można było też zaobserwować niebieskie i zielone akcenty kolorystyczne. Głęboka szmaragdowa zieleń czy królewski błękit będą wspaniale prezentować się na lekko połyskującej, rozświetlonej twarzy.

- Czy wciąż musimy wybierać: mocne oczy lub mocne usta, czy też możemy sobie pozwolić na trochę szaleństwa i pójść na całość?

W sezonie jesienno-zimowym kobiety zdecydowanie będą mogły zaszaleć (śmiech). Już nie trzeba decydować się albo na mocny, nasycony kolor na powiece, albo na wyraźnie podkreślone usta. Można mieć i jedno, i drugie, będąc super trendy! Co więcej, w końcu można miksować mat i błysk, na przykład zmysłowe matowe usta i piękna połyskująca cera. Lub odwrotnie: matowo wykończona cera, a usta pomalowane nową błyszczącą pomadką L’Oréal Paris z linii Color Riche. Jej nowoczesne opakowanie i cudowny zapach sprawią, że będzie jednym z najbardziej pożądanych gadżetów kosmetycznych sezonu. Na usta i oczy trafią też metaliczne, niemal holograficzne odcienie, także ze złotym lub srebrnym wykończeniem. Takie farbki do powiek znajdziemy w nowej kolekcji L’Oréal Paris. Srebrzysty błysk znajdziemy zresztą w wielu produktach, a aplikować możemy go naprawdę wszędzie - nie tylko na łuk kupidyna, ale obficie na całe usta, na środku czoła, czy w kącikach oczu.

- Co jest konieczne, by nasz makijaż wyglądał jak z wybiegu w Paryżu i przetrwał na twarzy długie godziny?

Tu niezbędne jest odpowiednie przygotowanie cery. Koniecznie należy użyć bazy pod makijaż. Często lekceważymy ten produkt, a to właśnie baza sprawia, że kosmetyki rozprowadzają się idealnie i trzymają się długo, niemal stapiając się ze skórą. W nowej ofercie L’Oreal Paris mamy aż 4 bazy, które pozwolą uzyskać idealną cerę: bazę wygładzającą, matującą, minimalizującą zaczerwienienia oraz rozświetlającą. Ich połączenie tworzy idealne „tło” dla reszty makijażu.

- Które kosmetyki z najnowszej linii do makijażu L’Oréal Paris szczególnie poleciłabyś Polkom?

Wszystko zależy oczywiście od odcienia karnacji i typu cery. Na pewno świetnie sprawdzą się nasze Infallible Sticks, czyli podkłady i róże w sztyfcie. Mają różne odcienie, są kremowe, łatwo się nakładają i nie ścierają. Zwłaszcza sticki do konturowania twarzy powinny spodobać się Polkom, bo ich tonacja jest zbliżona do odcienia waszej karnacji. Ale wybór koloru to oczywiście kwestia indywidualna. Każda z nas jest różna, ale każda z nas może być modna i wyglądać niczym paryżanka. Jestem też wielką fanką naszych nowych rozświetlaczy, zwłaszcza że połysk będzie prawdopodobnie najważniejszym trendem makijażowym w sezonie jesień/zima 2018. To będzie czas totalnego błysku!

- Który produkt z nowej kolekcji L’Oréal Paris “Trends From Paris” jest Twoim ulubionym?

Cała kolekcja jest doskonała, ale gdybym miała wybrać tylko jeden produkt, to byłoby to trio Infallible Shaping Sticks. Te podkłady w sztyfcie są bardzo łatwe w użyciu, a ich konsystencja jest przyjemnie aksamitna. To także produkty wielofunkcyjne, a takie lubię najbardziej. Sztyfty można stosować jako podkład, ale także rozświetlacz lub bronzer, a nawet jako korektor. Kocham takie kosmetyki!

- Jednym z wiodących trendów makijażowych, jakie zaprezentowano w marcu w Paryżu, jest tzw. idealna cera. W jaki sposób możemy uzyskać taki efekt w codziennym makijażu?

Najważniejsze jest oczywiście to, jak się odżywiamy. Nasza dieta odbija się od razu w kondycji naszej cery. Musimy pamiętać o tym, że skórę należy dobrze nawilżać – tak od środka, jak i na zewnątrz. Dlatego zalecam wypijanie dużych ilości wody, a także nawilżanie skóry kremem, maską bądź bazą przed nałożeniem makijażu. Natomiast by uzyskać efekt idealnej cery za pomocą makijażu, warto mieć w kosmetyczce nasze trzy Shaping Sticks. Nałożenie samego podkładu może sprawić, że twarz będzie wyglądała jak maska. Natomiast te produkty pozwalają odpowiednio wykonturować twarz, przyciemnić niektóre miejsca zgodnie z tym, jak pada światło, a inne rozświetlić. Dzięki temu makijaż jest trójwymiarowy, a cera wygląda naprawdę fantastycznie. Dodatkowo nowe bazy oraz paleta korektorów L’Oréal Paris są idealne do przykrycia niedoskonałości. Korektory najlepiej nakładać małym pędzelkiem, takim samym, jakim rysujemy kreskę na powiece. Bazy pięknie rozświetlają i wygładzają cerę oraz zmniejszają pory, dzięki czemu twarz wygląda świeżo i zdrowo.

- W kolekcji “Trends From Paris” znalazły się też modne produkty typu Eye Paint. Jak najlepiej ich używać?

Kolorowe, nasycone cienie do powiek powrócą w nowym sezonie w wersji totalnej, gdyż coraz bardziej modny będzie styl lat 80-tych. Dlatego Infallible Eye Paint L’Oréal Paris polecam nałożyć na całą powiekę aplikatorem, a potem albo rozblendować za pomocą puszystego pędzelka, albo – dla uzyskania bardziej wyrazistego efektu – rozetrzeć i wklepać w powiekę palcem. Ponieważ produkt jest płynny, należy blendować go od razu po nałożeniu. Eye Paint szybko zasycha i dzięki temu tak długo trzyma się na powiece.

- W nowym sezonie powraca też moda na róż. Drapping, czyli konturowanie twarzy różem, to jeden z głównych trendów w makijażu. Jak go wykonywać, by nie przesadzić?

Najlepiej wybierać delikatne, naturalne kolory. Ja nakładam róż na sam koniec makijażu, tylko po to, by lekko ożywić twarz. Używam dużego puszystego pędzla i wykonuję ruch w kształcie cyfry 3 – w ten sposób róż ładnie omiata policzki i skronie. Najlepiej na początek tylko delikatnie musnąć policzki różem, a potem, jeśli potrzeba, dołożyć ciut więcej. Zwłaszcza, jeśli używa się jasnego, delikatnego produktu, można go później łatwo dokładać.

- Jednak, jak pokazał Paris Fashion Week, najmocniejszym trendem sezonu jesień/zima 2018 będzie strobing, czyli mocne rozświetlenie, prawda?

Absolutnie tak. Strobing oglądaliśmy na wybiegu niemal każdego domu mody: Balmain, Simone Rocha, Gareth Pugh, Fendi i innych.  Ten trend zostanie z nami tak długo, dopóki efekt zdrowej, młodzieńczej, lekko połyskującej cery, czyli tzw. gym skin, będzie pożądany. W kolekcji "Trends From Paris" L'Oreal Paris produktami do wykonania perfekcyjnego strobingu są True Match Highlight w wersji płynnej i pudrowej. Polecam mieszanie płynnego rozświetlacza z codziennym podkładem. Proponuję także użycie szminki Color Riche Shine - tej zupełnie białej, o przezroczystym kolorze z rozświetlającymi drobinkami. Musnęłabym nia nie tylko usta, ale też łuki pod brwiami i szczyt kości policzkowych. Wtedy otrzymamy prawdziwy efekt WOW. A idzie lato, więc warto zaszaleć!

Z Val Garland w Paryżu rozmawiała Natalia Hołownia

TU znajdziecie całą relację z Paris Fashion Week>>